2016/11/24

Pędzle Zoeva po roku używania

Pędzle Zoeva
Pędzle Zoeva
Pędzle Zoeva Bamboo dostałam na początku Grudnia 2015 roku. Minął prawie rok ja je używam. Czy nadal jestem z nich zadowolona? Czy zauważyłam jakieś wady? A może zaczęło wypadać z nich włosie? 

Zapraszam do recenzji pędzli Zoeva Bamboo po prawie roku używania. 

Pędzle Zoeva Bamboo

Jako, że jestem wegetarianką, zdecydowałam się na zestaw Bamboo w tubie - wegański. Początkowo chciałam dobierać pędzle osobno, ale kiedy policzyłam koszty, okazało się że wyjdzie to dużo drożej. Włosie w pędzlach Zoeva Bamboo jest syntetyczne, bardzo miękkie. W skład Luxury Set Vol. 2 wchodzą pędzle: 
  • 103 Defined Buffer (do nakładania podkładu), 
  • 105 Highlight (do różu i rozświetlacza),
  • 109 Face Paint (do konturowania),
  • 128 Cream Cheek (ścięty do różu),
  • 142 Conclear Buffer (do korektora),
  • 227 Soft Definier (do rozcierania cieni),
  • 232 Classic Shader (do nakładania cieni na całą powiekę),
  • 317 Wing Liner (skośny, do kresek)
W zestawie zabrakło mi dwóch rzeczy - szczoteczki do brwi, dlatego kupiłam szczoteczkę Zoevy (szkoda, że jest tylko jedna wersja - czarna. Fajnie, jakby była wersja pasująca do zestawu Bamboo) oraz pędzel 228 - Crease, który używam głównie do rozcierania cieni na dolnej powiece. Jest on cieńszy niż te oferowane w zestawie, więc świetnie się sprawdza w tej roli. Na chwilę obecną nie potrzebuję nic więcej. 

Uszkodzenia pędzli Zoeva

Swoje pędzle używam codziennie lub minimum kilka razy w tygodniu. Z żadnego, nawet najmniejszego pędzla nie wypadł ani jeden włos. W przypadku szczoteczki do brwi, która jest wykonana z włosia naturalnego muszę zaznaczyć, że jest ono bardziej delikatne i kiedy zamykałam tubę, jeden z włosów odgiął się w inną stronę. Musiałam go uciąć, bo nie chciał wrócić na swoje miejsce. 

Oprócz tego nie odnotowałam żadnych urazów, jeśli chodzi o pędzle. Rękojeść również nie uległa zniszczeniu, mimo, że regularnie myję pędzle. Czym myć pędzle? Dowiecie się za chwilę.

Czym myć pędzle Zoeva Bamboo? 

Włosie syntetyczne nie wymaga aż tak dużo zachodu, co naturalne. Dlatego w tym przypadku wystarczy mydło antybakteryjne (np. Protex cream) lub delikatny szampon. Pędzle myję zazwyczaj dwa razy w tygodniu, a kiedy nie mam czasu na umycie - spryskuję je sprayem antybakteryjnym Octenisept. Używam go także po każdym użyciu nie tylko na pędzle, ale także róż i cienie do powiek.

Zobacz jak i czym myć pędzle klik

Po umyciu pędzli nakładam na nie osłonki na pędzle (klik), które faktycznie powodują, że schnące włosie pozostaje na swoim miejscu. Podejrzewam, że to dzięki osłonkom pędzle wyglądają jak nowe.


Czy warto kupić pędzle Zoeva?

Jestem bardzo zadowolona z zestawu pędzli Zoeva Bamboo Luxury Set Vol. 2, a także dodatkowego pędzla, który kupiłam (pędzel 228 - Crease) i szczoteczki do brwi.

Produkty oferowane przez firmę Zoeva, z którymi miałam styczność są wysokiej jakości. Mimo, że dla wielu osób mogą wydawać się drogie - cena jest adekwatna do jakości. Jeśli nadal zastanawiasz się czy warto zainwestować w dobre pędzle, nie wahaj się, bo korzystanie z pędzli Zoeva to naprawdę ogromna przyjemność.


Dajcie znać w komentarzach czy używałyście kiedykolwiek pędzli Zoeva i jakie macie opinie na ich temat. 

40 komentarzy:

  1. Muszę kiedyś wypróbować pędzle tej marki, aktualnie mam Hakuro :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli ktoś dużo korzysta z pędzli to myślę, że warto zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie korzystam dużo z pędzli, jedynie do wykonywania codziennego makijażu. Niemniej jednak uważam, że warto je mieć ze względu na ich wysoką jakość :)

      Usuń
  3. Ja właśnie słyszałam o tych pędzlach z reguły dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy moja opinia na temat tych pędzli jest zła? Wręcz przeciwnie, w poście wychwalam je pod niebiosa :)

      Usuń
  4. Warto zainwestować w takie pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Są świetne! Polecam je każdemu :) Namówiłam nawet Szwagierkę na ten zestaw i również jest zadowolona.

      Usuń
  6. Ja korzystam z pędzli Sephora, ale do pudru już zaczyna gubić włosie :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzle Zoeva nie zgubiły żadnego włoska!

      Usuń
  7. Świetny pomysł z tym Octeniseptem do odkażania pędzli. Zaczynam uważać, że ten preparat jest uniwersalny - już do tylu rzeczy go stosuję oprócz dezynfekcji ran.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czego używasz jeszcze Octenisept?

      Usuń
    2. Np. do czyszczenia części elektroniki i optyki na szybko w podróży. Czasami do "dezynfekcji" owoców (w Azji np.) - jeśli nie mam pod ręką żelu antybakteryjnego.

      Usuń
    3. Ja czasami też tym płynem przecieram telefon, ale do dezynfekcji owoców? Nie pomyślałabym :D W sumie nie zdarza mi się jeść owoców na zewnątrz, chyba że wezmę z domu (wtedy są już umyte) może dlatego :)

      Usuń
  8. mam z tej firmy paletkę cieni i jestem oczarowana, ale pędzle też na pewno prędzej czy później przetestuję! aktualnie używam Hakuro i polecam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czaiłam się na paletkę, ale nie ma żadnej w 100% matowej, więc się nie zdecydowałam.

      Oj, nie przekonasz mnie. Kiedy te pędzle się zniszczą - kupię ponownie Zoevy :D

      Usuń
  9. Nie miałam, choć oczywiście słyszałam o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mojaa koleżanka je polecala. Ona maluje kobietki na śluby i inne imprezy :) uwielbia te firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam te pędzle oraz ich paletki cieni do powiek :)

    AMA NDA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad paletką się zastanawiałam, ale niestety nie mają palety tylko i wyłącznie z matowymi cieniami, więc z pokorą wróciłam do Inglota.

      Usuń
  12. Trzymają się idealnie :) Sprawdza się powiedzenie "co tanie to drogie", bo w ciągu roku ja potrafię kilka tańszych pędzli "zajechać".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz pomyśleć o tym, aby zainwestować w dobre pędzle. Te są naprawdę godne uwagi :)

      Usuń
  13. Ja też uważam, że warto zainwestować kilka złotych więcej, zwłaszcza, że takie pędzle nie zużywają się szybko :) Poza tym makijaż lepiej wygląda spod dobrych pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Zgadzam się w 100% dodam jeszcze, że czuć różnicę, bo te pędzle są bardzo miękkie.

      Usuń
  14. Te pędzle maja piękny design <3 Ja używam na co dzień pędzli Hakuro i jestem bardzo zadowolona, ale wygląd twoich jest obłędny i zdecydowanie bliższy mojej estetyce. A jak cenowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw Bamboo w sklepie, którym zostały kupione moje pędzle kosztuje 299,90 zł. :)

      Usuń
  15. Akurat szukam dobrych pędzli na prezent dla przyjaciółki więc chyba sie skuszę :) Takie opinie są zawsze w cenie ;)

    Pozdrawiam ciepło
    Karolina z Zielona Karuzela

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam szczerze, że kilka miesięcy temu zastanawiałam się nad zakupem pędzli tej marki, jednak cena skutecznie mnie do tego zniechęciła. Po Twoim poście myślę nad wypróbowaniem kilku – tych najpotrzebniejszych. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem przed zakupem nowych pędzli i Twój wpis bardzo mi pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam zawsze problem z zakupem pędzli i używam starych. a te wyglądają całkiem przyzwoicie, musze w końcu odżałować sobie i kupić cały zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, te pędzle są naprawdę świetne :)

      Usuń
  19. Uwielbiam pędzle Zoeva i to na nich najczęściej pracuję, ale niestety mój komplet Rose Golden vol. 2 wygląda tragicznie po ponad roku użytkowania... Włosie jest w porządku, ale skuwki to jakaś porażka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jestem w szoku! Z pędzlami Bamboo nic się nie dzieje!

      Usuń
  20. Dobre pędzle. Ja jestem raczej nieużywająca, ale do pudru i cieni mam. Nie wiedziałam, ze można je pryskać Octaniseptem. Dzięki za radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, Octenisept jest świetny w tej roli :)

      Usuń
  21. Ciekawy zestaw, chociaż ja jestem raczej z tych nieużywających pędzli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl