2016/10/18

Zarządzanie czasem - teoria vs praktyka


Zarządzanie czasem - teoria vs praktyka
Zarządzanie czasem - teoria vs praktyka
Książka Petera Bregmana 18 minut skłoniła mnie do głębszych refleksji i zmiany podejścia do pewnych spraw, związanych z prowadzeniem firmy, a także własnym życiem. Mimo teorii, nadal tkwiłam w błędnym myśleniu, że skoro prowadzę firmę to muszę się jej poświęcić w 150% inaczej nie osiągnę sukcesu, a moje konto bankowe nie będzie zapełnione. 
To myślenie towarzyszyło mi przez długi czas. Nie potrafiłam oddzielić życia zawodowego od prywatnego, nie potrafiłam również określić co jest dla mnie najważniejsze. Z pomocą przyszła mi książka, po którą sięgnęłam kierując się impulsem. Dziś mogę powiedzieć, że jej przeczytanie zmieniło w jakimś stopniu moje życie.

Jak być bardziej efektywnym w pracy?

Nigdy nie robiłam przerw po każdej godzinie pracy, bo wydawało mi się to kompletną stratą czasu. Dziś nadal ich nie robię regularnie, ale co 2-3 godziny staram się zatrzymać i przeanalizować minione godziny. Co mi to daje? Dzięki chwili wytchnienia mój mózg odpoczywa i nabiera energii na dalsze działanie. Poza tym staję sie bardziej efektywna, bo wiem, co mogę poprawić w kolejnych godzinach.

Planer norinommo
Planer norinommo

Priorytetyzacja zadań


W moim przypadku jest to dbanie o obecnych klientów, przyciąganie nowych klientów, być na bieżąco z trendami w mediach społecznościowych, rozwijanie bloga i dbanie o siebie i swoje zdrowie (tutaj jest sport, rozrywka i drobne przyjemności, w tym także wyjścia do kina czy do restauracji), a także pozostałe 5% (sprawy, które są dla mnie czymś, co chcę robić, ale muszę je wykonać np. sprzątanie).

Dlaczego prioryteryzacja zadań jest tak ważna? Po pierwsze dzięki temu unikniemy uwikłania w obowiązki. Każdego dnia wiemy, co mamy do zrobienia i tego się trzymamy. Pozwala to na efektywne zarządzanie czasem i oddzielenie życia zawodowego od prywatnego (już nigdy więcej nie będziesz musiał siedzieć po godzinach).

Trzeba również określić konkretne ramy czasowe na wykonanie danego zadania, jeśli po prostu sporządzisz listę rzeczy do zrobienia, a nie określisz godzin ich wykonania może się okazać, że wykonywałeś je dużo dłużej niż tego wymagały.

Najtrudniejsze zadania na początek

Pod koniec dnia jesteśmy zmęczeni, a nasze myśli krążą zazwyczaj wokół obowiązków domowych. Nie jest to dobry czas na wykonywanie trudnych zadań, bo nasza wydajność jest znacznie obniżona. Zauważyłam, że to, co pod koniec dnia może wydawać się trudne, następnego dnia rano może okazać się zupełnie prostym zadaniem, które wymagało od nas jedynie świeżego umysłu.

To samo dotyczy bloga, zauważyłam, że posty, które cieszyły się największym zainteresowaniem to te, które były pisane rano.

Zatrzymaj się - przejrzyj listę obowiązków i odetchnij

Każdego dnia na ok. 10 minut przed zakończeniem pracy przeglądam listę moich zadań na dany dzień. Sprawdzam, czy wszystkie udało mi się wykonać, a jeśli nie - zastanawiam się co było tego powodem i jak uniknąć takiej sytuacji w przyszłości. Analizuję, co sprawiło mi największą trudność i dlaczego. Dzięki temu mam świadomość swoich mocnych i słabych stron i tego, nad czym muszę jeszcze popracować.

Planer norinommo
Planer norinommo

Norinommo - planer, który pomoże Ci priorytetyzować zadania

Na rynku jest teraz wysyp planerów, kalendarzy i notestów, które mają ułatwić zarządzanie czasem. Jak wybrać ten najskuteczniejszy? Świetnym rozwiązaniem są planery Norinommo.

Każda osoba prowadząca firmę i posiadająca kilku klientów wie, że czasami trudno zapanować nad zadaniami, które piętrzą się każdego dnia. Taki planer przyda się także blogerom, którzy profesjonalnie podchodzą do prowadzenia bloga.

Planery Norinommo wyróżniają się przede wszystkim klasycznym wyglądem (dostępne dwa kolory - czarny i turkusowy), ale są także solidnie wykonaniem. W kwestii planerów jestem tradycjonalistką. Wiem, że są dostępne na rynku różne aplikacje, które ułatwiają zarządzanie czasem, jednak ja wolę mieć planer w ręku.

Oprócz zadań zawodowych w planerze Norinommo jest również miejsce na plany i cele osobiste (m.in. rozwój osobisty czy cele związane z partnerem/partnerką), cele 6-miesięczne lub roczne czy notatki (to miejsce w moich planerach jest zawsze wykorzystane w 100%).

Jeśli szukacie planera na 2017 skrojonego na miarę, pięknego marmurkowego notesu czy listy zakupów, która pozwoli Ci zrobić przemyślane zakupy, zajrzyj na stronę Norinommo.

Rabat -20 zł. na planer Norinommo

Mam dla Was rabat -20 zł. hasło: dpblogpl na planery. Rabat jest ważny do 23.10.2016. Kup planer: klik

33 komentarze:

  1. Optymalizacja czasu to bardzo ważna płaszczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny ten planer. Zawsze starałam się być osobą, która nie tylko w pracy ale w życiu codziennym mam zawsze wszystko poukładane i zaplanowane

    OdpowiedzUsuń
  3. czasami nie potrafię się odnaleźć bez planera czy nawet zwykłego kalendarza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie! Podziwiam osoby, które wszystko zapamiętują ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie potrafiłam w pełni korzystać z planerów. Zapisuję tylko spotkania z klientami, a resztę zadań trzymam w głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W głowie? Jestem pełna podziwu! Gdybym miała trzymać spotkania w głowie to nie pojawiłabym się na połowę z nich :D

      Usuń
  5. Planer rzeczywiście ułatwia organizację dnia pracy - szczególnie, gdy korzysta się z systemu homeoffice i pracuje się w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko w domu. Pracując stacjonarnie też korzystałam z kalendarzy i planerów.

      Usuń
    2. Racja, chociaż ja w biurze częściej korzystałam z tych elektronicznych ;)

      Usuń
  6. Plannery Norinommo są piękne, klasyczne i mają świetnie zaplanowane wnętrze.
    Twoje porady są rewelacyjne, trzeba je tylko zacząć wprowadzać. Ja muszę się w kostkę kopać, żeby pamiętać o tych wszystkich zasadach, bo strasznie dużo rzeczy mnie rozprasza w trakcie wykonywania planu

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam Trello, ale muszę znaleźć coś z takim jakby kalendarzem jak w google jest, bo jednak tak mi łatwiej niż po liście. Mimo, że można tam dopisać termin też.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy planera .Ale teraz w natłoku życia zdecydowanie by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może najwyższy czas zainwestować w planner :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę przeczytać. Jakoś ostatnio u mnie kiepsko z organizacją czasu...

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam odnotowywać w notesie a później wykreślać wykonane zadania

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja póki co nie mogę i nigdy nie mogłam żyć bez kalendarza. Standardowego, bo na planner jeszcze nigdy się nie pokusiłam...

    OdpowiedzUsuń
  13. A mi właśnie o wiele lepiej się myśli i coś robi w takich godzinach jak ta - kiedy wszyscy śpią i mam czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wieczorami nie myślę kompletnie. Marzę tylko o ciepłym łóżeczku :D

      Usuń
  14. Planowanie to podstawa każdej pracy. Trzymam się tego za każdym razem, chociaż różnie to wychodziło dawniej. Dbam o przerwy po godzinie bądź dwóch - w zależności od poziomu zlecenia, nad którym pracuję. Kiedyś czytałem nawet o tak zwanym "bezdechu ekranowym", co mnie jeszcze bardziej zachęca, aby pamiętać o przerwać i oddychaniu podczas pracy przed komputerem. Lecę więc na przerwę i wracam jeszcze lepiej przygotowany do pracy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazwyczaj na początku dnia robię wszystkie pierdoły z listy a dopiero później rzeczy ważne, wymagające większego nakładu pracy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie korzystam z plenera ale zastanawiam się nad tym coraz częściej. Pozwala to na pewno nam się bardziej ogarnąć, więc muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie potrafię korzystać z planerów :) Zawsze kończy się na jednej notce i irytacji, że nie umiem tego ciągnąć dalej. Ale każdy jest inny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Planner wygląda naprawdę świetnie! Myślę, że będzie moim wyborem na 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne i bardzo praktyczne porady! Choć w praktyce u mnie z tymi plannerami bywa różnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam podobnie - dzienne cele i zadania uwielbiam spisywać na papierze, to nie to samo jak wrzucę je w apkę. Ja staram się wymagające ode mnie kreatywności oraz energii zadania wykonywać w godzinach porannych. Nie praktykuję wyznaczania przerw np. co 2-3h. Bardzie kieruję się potrzebami organizmu, Często okazuje się, że świetnie relaksuje mnie zadanie, które miała do wykonania, ale było z zupełnie innej dziedziny niż to co robiłam dotychczas. Lubię różnorodność :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bez mojego kalendarza nie wiedziałabym jak żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam problemu z organizacją. Przyjaciele raczej się śmieją z mojego zorganizowania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jestem maniaczką kolorowych karteczek. Ale z egzekwowaniem tego, co zaplanowałam już bywa gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja dziś zamówiłam swój planner na 2017 ;-) mam nadzieję, że planner+ priorytety wyznaczane z pomocą kwadratu Eisenhowera pomogą mi w pełni zapanować nad czasem! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. przydatne uwagi, przyjemnie się to czytało.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja zazwyczaj staram się zaczynać jak piszesz od najgorszych zadań, później jest łatwiej :). Do tego lubię odchaczać zrealizowane podpunkty np w trello :). Pozdrawiam, Mamatywna.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja ważne wydarzenia i cele zapisuję w kalendarzu ;) Ja również najpierw realizuję rudne zadania, a kończę na tych najłatwiejszych ;) Zawsze staram się jak najbardziej efektywnie realizować swój czas ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl