2016/06/10

Melissy a Mel - jaka jest różnica między nimi?

Melissy a Mel - jaka jest różnica między nimi?
(Melissy a Mel - jaka jest różnica między nimi?)
Melissa - gumowe baleriny, sandały, klapki i innego rodzaju obuwie, które chce mieć każda z nas. Pewnie nie raz słyszałaś o balerinach, które pachną gumą balonową i nie raz zastanawiałaś się dlaczego buty wykonane z gumy są takie słynne?! Nie martw się, na to pytanie odpowiem w dzisiejszym poście.

Jaka jest różnica między Melissami i Melami?

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem butów Melissa, pewnie będziesz się zastanawiać jaka jest różnica między Melissami, a Melami. Sama posiadam oba modele i zauważyłam kilka różnic, którymi chciałabym się z Tobą podzielić.

Pierwszą różnicą, która jest widoczna gołym okiem jest cena. Buty Melissa są droższe niż Mele. Melissy są wykonane z innego rodzaju gumy, Mele są nazywane tańszym ,,odłamem'' Meliss i są wykonywany z mniej elastycznego materiału. Jak wspomniałam na samym początku - posiadam oba modele. Melissy faktycznie są zrobione z innego rodzaju gumy. Jest ona miększa niż w przypadku Mel. Melissy również pachną bardziej intensywnie.

Ja osobiście fanką tego specyficznego zapachu nie jestem, bo kojarzy mi się z gumą orbit dla dzieci, którą kiedyś jadłam tak często, że w końcu ją znienawidziłam. Teraz, gdy czuję ten zapach mam nieprzyjemne skojarzenia ;)

Oprócz tego Melissy mają więcej modeli, w przypadku Mel jest ich znacznie mniej.

Dlaczego Dziewczyny kochają Melissa?

Dlaczego na punkcie Meliss oszalało tyle Dziewczyn? Po pierwsze dlatego, że nie przemakają, nie rozwalają się i nie straszny im deszcz. Swoje Mele mam już drugi rok i nadal wyglądają jak nowe.


Czy w Melissach pocą się nogi?

Pewnie zastanawiacie się czy w Melissach pocą się nogi - w końcu to guma...niestety tak. W przypadku osób, które mają problem z tarczycą, a także nadpotliwością dłoni i stóp Melissy i Mele mogą okazać się problematyczne. Szczególnie, kiedy ubierze się je w ciepły dzień. W tym przypadku bardzo dobrym rozwiązaniem jest nałożenie skarpetek do balerinek. 

Czy Melissa są wygodne?

Są i to bardzo. Oczywiście na początku mnie obtarły, ale w moim przypadku to nieuniknione. Każde buty muszą mnie obetrzeć, żeby później stały się wygodne (oczywiście są wyjątki...niektóre buty nawet po obtarciu nie są wygodne). Niemniej jednak i Mele i Melissy są bardzo wygodne, choć jak wspomniałam w poście - Melissa są bardziej elastyczne i do codziennego latania po mieście sprawdzą się lepiej niż Mele. 

24 komentarze:

  1. Ja mam chyba Mele i jakoś się nie zakochałam... Miały nie obcierać i nie odparzać a niestety to robią :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miały nie obcierać? Mit! Mnie też obtarły, ale teraz mam spokój i uważam, że są bardzo wygodne ;)

      Usuń
  2. Mnie by na pewno obtarły. Już sobie dałam spokój z takim butami. Wole materiałowe adidaski lub trampki. Te przynajmniej przepuszczają powietrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie melissy obtarły na początku. Teraz mam już spokój (zawsze każde buty na początku mnie obcierają...nawet adidasy :P)

      Usuń
  3. Mam i uwielbiam, a najbardziej te zaprojektowane przez Vivien Westwood :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie dla mnie w takim razie, mam duży problem z nadpotliwością stóp i nie wyobrażam sobie wyjścia w gumowych butach :( a szkoda, bo meliski faktycznie potrafią wyglądać bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za balerinkami, a w przypadku tych butów w gumowej wersji nie wiedziałam że mają one swoją osobną nazwę. Wolę pomykać w trampkach, ale te z kolei przemakają gdy na dworze za mocno pada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fanką balerinek, lordsów itd. :)

      Usuń
  6. Zawsze mam wrażenie, że w takich butach stopa nie ma jak oddychać i że ma przymusową saunę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nadal nie rozumiem szału na gumowe buty, na Crocsy też nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba głównie przez to, że są wygodne i wytrzymałe :)

      Usuń
  8. Napaliłam się strasznie na meliski. Wybrałam sobie model. Oh ahh! Pojechałam. I dramat: 35/36 za ciasne a 37 za duże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo z Melami - modelem Dreaming :/ dlatego kupiłam te, co na zdjęciu (biało-czarne).

      Usuń
  9. Jeszcze w swojej kolekcji nie mam melisek ale myślę, że to tylko kwestia czasu ;) Bardzo mi się podobają, chociaż trochę odstrasza fakt pocenia się stóp o którym wspomniałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jeśli ktoś cierpi na nadpotliwość to musi uważać :( Najlepiej wtedy nosić melissy na skarpetki do balerin lub rajstopy.

      Usuń
  10. Mam Mele, obtarły mnie dopiero, gdy spociła mi się w nich stopa w upał. Noszę je tylko w niezbyt upalne dni i najlepiej na rajstopy. Mama swoje z czarnego matowego materiału i niestety mi się porysowały:( czy kupię kolejną parę? Nie. Przeszło mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiałam nad sandałkami, ale stwierdziłam, że to chyba nie jest dobry pomysł i znalazłam sandałki w CCC (niedługo je pokażę, są przeurocze :D)

      Usuń
  11. Obie pary balerinek są śliczne ! Osobiście wybrałabym różowe ;) jednak na razie nie mam potrzeby zakupu nowych balerinek, jednak rozważam zakup kaloszy ponieważ moje Hello Kitty dokonały żywota - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kalosze to nie rozumiem tego całego szału na Huntery. Miałam bardzo podobne, kupione na allegro (tylko inna metka, poza tym identyczne). Były bardzo wytrzymałe, a kosztowały nie całe 100 zł. ;) Kupiłam 2 lata temu kalosze w Butiku i służą mi doskonale, a do tego są eleganckie, bo mają wstawkę eko skóry w kolorze karmelowym :)

      Usuń
  12. Miałam kiedyś takie buty. Już więcej ich nie kupię.. Nie podoba mi się forma z jakiej są wykonane

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzieś słyszałam, że guma jest tak zrobiona, że stopy się nie pocą... Czyli to mit :-( A myślałam, że w końcu się skuszę. Po co zatem wydawać tyle kasy na gumowe buty, których jedyną zaletą właściwie jest urok i wodoodporność? Lepsze skórzane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja włożyłam skórzaną wkładkę i jest okej :D U mnie też pewnie problemem jest niedoczynność tarczycy, przez co mam nadpotliwość dłoni i stóp. U normalnego człowieka zapewne nie ma z tym problemu :D

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl