2016/06/06

EOS - balsam do ust opinie

EOS - balsam do ust opinie
(EOS - balsam do ust opinie
Na punkcie jajeczek do ust oszalał cały świat. Mam wrażenie, że gdzie nie spojrzę, znajdę tam właścicielkę balsamu do ust EOS. Czy to ciekawy kształt, czy może super nawilżanie ust spowodowało, że ten produkt chce przetestować każda z nas?

Balsam EOS - jaki wybrać smak?


Wersja zapachowa, którą testowałam dzięki uprzejmości Perfumesco - summer fruit, to nic innego jak zapach maliny, truskawki i jagód. Nie mogłam się zdecydować czy wybrać tą czy inną wersję. Kusiła mnie jeszcze miętowa i Właściwie chciałam od razu przetestować wszystkie. 

EOS - jak używać?


Muszę wspomnieć o tym, że używanie tego produktu jest bardzo proste i przyjemne - odkręcamy zakrętkę i naszym oczom ukazuje się jajkowaty balsam do ust. Pachnie obłędnie. Tak samo też smakuje (jest bardzo słodki).

Jeśli chodzi o nawilżanie, bo o tutaj chodzi nie jest ono jakieś spektakularne, jednak w przypadku ust normalnych (nie takich, które są bardzo przesuszone) sprawdzi się idealnie. Efekt nawilżenia utrzymuje się całkiem długo i tutaj jestem zaskoczona, bo spodziewałam się, że co chwilę będę musiała po niego sięgać.

Na pewno dużą rolę odgrywa opakowanie balsamu do ust, które jest inne niż wszystkie (na tych balsamach wzorowało się wiele innych firm). Opakowanie nie ulegnie zniszczeniu, tak jak w przypadku standardowych pomadek w szmince, których najczęściej opakowania łamią się przy kilku kontaktach z podłogą. Tutaj nie dzieje się nic. EOSem można rzucać, a jemu nic się nie stanie. 

Używałyście EOSa? Dajcie znać w komentarzach jak sprawdził się na Waszych ustach.

7 komentarzy:

  1. Opakowania balsamu EOS są faktycznie śliczne. Nie mam bardzo suchych ust więc może w przyszłości skuszę się na zakup - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię ten balsam choć mam odczucia podobne do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję miętową i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miętowa kusi mnie na letnie dni :D

      Usuń
  4. Też mam EOS - niestety w wersji mandarynkowej...
    A dlaczego niestety ? Otóż produkt ma swoje plusy i swoje minusy.
    Plusem jest nawilżenie i brak parafiny w składzie, natomiast minusem - zapach. Produkt po prostu śmierdzi...na szczęście nie jest wyczuwalny na ustach. Wykończę go, ale na pewno już nie kupię tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie korciła wersja miętowa, ale w końcu zdecydowałam się na owocową.

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl