2016/05/23

Robaki w Beauty Blenderze!

Robaki w Beauty Blenderze

Beauty Blender - niezastąpiony pomocnik w moim makijażu. Świetnie sprawdza się do nakładania azjatyckich kremów BB. Jakiś czas temu trafiłam na filmik o Beauty Blenderze. Właścicielce gąbeczki po jej przecięciu ukazały się robaki. Dlatego dziś chciałabym obalić kilka mitów na temat Beauty Blendera. Zacznę od tego najbardziej kontrowersyjnego. 


Robaki w Beauty Blenderze 

Gąbeczki Beauty Blender używam od 2014 roku i każdą przed wyrzuceniem rozcinam. Dlaczego? Z ciekawości i w ramach testu. Głównie chodzi o to, że na każdej z gąbeczek testowałam inną metodę mycia, dlatego też post o myciu Beauty Blendera (klik) jest w pełni poparty moim doświadczeniem. Żadna z gąbeczek nie miała dotychczas robaków, ale jedno jest pewne. 

Nie tylko nieregularne mycie Beauty Blendera, ale także jej nieodpowiednie suszenie mogło spowodować, że zalęgły się w niej żyjątka. Wiele z Dziewczyn nie pamięta o dokładnym suszeniu gąbeczki (musi znajdować się w przewiewnym miejscu), co przy niedokładnym myciu może powodować rozwijanie się bakterii i robaków, które uwielbiają wilgotne środowisko. 

Beauty Blender trzeba wymieniać co 3 miesiące

To kolejny mit zbudowany przez firmę produkującą gąbeczki. Dlaczego? Tylko i wyłącznie po to, żeby częściej kupować nowe jajeczka. Swoje Beauty Blendery używam przez okres 6 miesięcy i żaden z nich po upływie 3 miesięcy nie traci na jakości. 

Trzeba tylko pamiętać o doborze idealnej metody mycia i regularnym wykonywaniu tej czynności, a także o odpowiednim suszeniu. Dzięki temu gąbeczka spokojnie będzie służyć nie przez 3, a 6 miesięcy.


Gąbeczkę trzeba myć tylko produktami polecanymi przez producenta

Kolejny mit, który wymyślił producent dla większego zysku. Z powodzeniem można używać innych produktów, które równie dobrze radzą sobie z zabrudzeniami. Dodatkowo polecam po każdym umyciu spryskać gąbeczkę preparatem odkażającym Octenisept (tym samym produktem pryskam pędzle). 

Gąbeczka traci kolor i swoje właściwości

Kolejny mit. To naturalne, że z gąbeczki z czasem wypłukuje się kolor. Nie wpływa to jednak w żadnym stopniu na jej jakość.


Dajcie znać w komentarzach czy używałyście innych kolorów gąbeczek niż standardowa (różowa) i czy różnią się od siebie. Słyszałam podzielone zdania na ten temat.

19 komentarzy:

  1. Robaki mogą się zalęgnąć wszędzie ;). Autorka tej historii chyba miała u siebie niezły syf :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie o dziwo podobno nie...według mnie źle suszyła gąbeczkę co plus z nieodpowiednim myciem mogło spowodować, że zalęgły się robaki.

      Usuń
  2. Hehe, tytuł MISZCZ!! :D
    A ja uwielbiam takie gadzeciki chociaż nie umiem ich uzywać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha bardzo się cieszę, że podoba Ci się tytuł notki :) Akurat Beauty Blender jest bardzo prosty w użytku - wystarczy zmoczyć gąbeczkę, kilka razy wycisnąć i jest gotowa do użycia :)

      Usuń
  3. Zachęcona Twoją pozytywną opinią Dominiko kilka miesięcy temu kupiłam BB i jest bardzo zadowolona. Myję ją "Twoim sposobem" i powiem jedno - BB nie zmienił prawie w ogóle koloru ! Wyglądem i stanem przypomina prawie nowy produkt. Nie planuję zakupu nowego BB do momentu kiedy obecny całkowicie ulegnie zniszczeniu. Jeszcze raz dziękuję za pomocne rady w kwestii BB - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w KOŃCU skusiłaś się na Beauty Blendera! :D Super, że jesteś zadowolona, bo miałabym wyrzuty sumienia, gdybyś nie była :))

      U mnie gąbeczka zmienia kolor, ale jest to widoczne naprawdę po dobrych kilku miesiącach używania. Jeśli się ją dobrze myje i suszy to wystarcza na pół roku, a nawet dłużej. Najdłużej gąbeczka była za mną 7 miesięcy (a i tak nie wyglądała, jakby trzeba ją było wyrzucić! Wyrzuciłam tylko dlatego, że uwielbiam miękkość i wygląd nowego Beauty Blendera. Jest taki uroczy :D) i nic się nie działo ;)

      Usuń
  4. Mam taką podróbkę z Dm. Wiem, że o takie akcesoria trzeba bardzo dbać, dlatego rzadko ich używam, bo nie mam czasu na mycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam gąbeczki właściwie codziennie, bo nakładam nią krem BB :)

      Usuń
  5. Matko, naprawdę trzeba pamiętać, o tych rzeczach bo takie bakterie to jakaś masakra.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie stosowałam jeszcze takiej gąbeczki, ale te robaki mnie trochę przeraziły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zwykłej gąbce do mycia ciała lub naczyń też mogą zalęgnąć się robaki, jeśli ciągle będzie brudna i mokra :P

      Usuń
  7. Ojej, w sumie nie myśli się o tym, a to ważne!

    OdpowiedzUsuń
  8. O masakra, okropna niespodzianka :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł naprawdę mnie przeraził. Podpinam się do komentarzy wyżej i uważam że jeżeli ktoś nie dba o swoje akcesoria i otoczenie to robaki mogą zalęgnąć się wszędzie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow z tymi robakami to ciekawy przypadek, ale w zasadzie taka niespodzianka moze zdazyc sie w kazdej gabce

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie mogę się przekonać do tych gąbeczek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu? Beauty Blender jest świetny :) Jeśli nakładasz teraz podkład pędzlem lub za pomocą dłoni - na pewno poczujesz różnicę ;)

      Usuń
  12. Nie przepadam za aplikacją gąbką, a po tym poście jeszcze bardziej skłoniłaś mnie do stosowania pędzli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat Beauty Blendera nie zamieniłabym na nic innego. Obecnie testuję czarnego :)

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl