2016/03/30

Rozświetlacz, czyli kontrolowany błysk na twarzy

Rozświetlacze podkreślają pewne elementy twarzy, odbijają światło i modelują kształt. Nałożenie rozświetlacza sprawi, że makijaż będzie wyglądał tak, jakby było go znacznie mniej niż jest w rzeczywistości. Dzięki tym kosmetykom możemy uzyskać efekt mokrej skóry lub delikatnego, świeżego rozświetlenia, przez co twarz będzie wyglądała na wypoczętą.

kontrolowany błysk na twarzy

Drogeria internetowa jest miejscem, w którym możemy znaleźć różnego rodzaju kosmetyki rozświetlające. Do czego służą? Gdzie je nakładać? I jaką formułę produktu wybrać?

Czy wiesz, że…?


Aplikację rozjaśniacza ułatwi wybór odpowiedniego pędzla do makijażu. Produkty do modelowania twarzy, takie jak bronzer czy rozjaśniacz najlepiej nakładać za pomocą miękkiego, puchowego pędzla, którego włosie jest zaokrąglone. Taki pędzel sprawi, że unikniemy efektu nieestetycznych plam i nierówności.

Rodzaje rozświetlaczy – kremowy, pudrowy, płynny


Bez względu na formułę rozświetlacza nakładamy go zawsze na gładką skórę. Kosmetyk rozświetlający odbija światło i daje efekt tafli, przez co zwraca uwagę na każdą nierówność. Dlatego tak ważne jest, by nakładać go wyłącznie na gładkie partie skóry. Przy aplikacji rozświetlacza nie ma znaczenia to czy skóra jest tłusta czy sucha. Na rynku dostępne są produkty dopasowane do każdego rodzaju skóry. Osoby o skórze normalnej mogą stosować rozświetlacze w każdej formie – kremowej, płynnej lub pudrowej. Mniejsza dowolność dotyczy osób mających skórę suchą lub tłustą. Rozświetlacz kremowy bądź płynny zwiększy komfort zarówno samej aplikacji, jak i noszenia kosmetyku na twarz o skórze przesuszonej, z odczuwalnym efektem ściągnięcia. W przypadku skóry tłustej, najlepiej decydować się na rozświetlacze o pudrowej konsystencji.

Gdzie nakładać rozświetlacz?


Rozświetlacz nakładamy na szczyty kości policzkowych i wzdłuż twarzy. Aplikując produkt wzdłuż – na czoło, nos i brodę nakładamy tylko odrobinę produktu. W ten sposób ustalimy proporcje twarzy. Odrobina produktu nałożonego na łuk kupidyna optycznie powiększy usta. Rozświetlacze o płynnej lub kremowej konsystencji najlepiej nakładać ruchami wklepującymi na nieprzypudrowany podkład.

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie lubiłam, a teraz coraz bardziej się przekonuję :)

      Usuń
  2. Nie używam, wręcz przeciwnie. :D Zawsze totalnie matuję cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam przez dłuuugi czas. Teraz jestem zachwycona efektem ,,glow'' jak u Koreanek ;)

      Usuń
  3. Osobiście jestem wielką fanką glow face i nie wyobrażam sobie codziennego makeup'u bez rozświetlacza. Zdecydowanie wybieram rozświetlacz w pudrze, ponieważ używam go również jako cienia do powiek ;) Mój absolutny ulubieniec to Innisfree Mineral Highliter #9 Pink Light Cotton Candy - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie lubię rozświetlaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tłustą skórę, która bardzo szybko się świeci sama z siebie :( wielka szkoda bo rozświetlenie na buźce bardzo mi się podoba. Zwłaszcza na kościach policzkowych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio nabyłam fajny cień do powiek, który może posłużyć i za rozświetlacz. Fajny patent na dodanie cerze blasku, zwłaszcza na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na naszych "wiecznie spoconych" twarzach słabo będzie to wyglądać :P Ale u np. Koreanek ten efekt jest przesliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie makijażu bez rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do końca przepadam za rozświetlaczem, trzeba naprawdę umieć się nim posługiwać, aby nie wyglądać "tłusto", więc czasem ręce mi opadają gdy widzę kobiety z tak nie umiejętnie wykonanym makijażem... No, ale co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam rozświetlacze, w ogóle ostatnio używam kosmetyków głównie rozświetlających. Bardzo dobrze sprawdza się rozświetlający fluid Lancome.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam do naturalnego makijażu, aby dodać twarzy blasku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A właśnie czytałam dzisiaj inny tekst też w temacie rozświetlacza i to chyba jakiś znak, żebym wzięła sobie takie rady do serca;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl