2016/02/24

Ślimak na twarz - Mizon krem All In One

Mizon krem All In One
(Mizon, Mizon-polska.pl)
O marce Mizon słyszałam już dawno, jednak produkty tej firmy były zawsze słabo dostępne. Kiedy dostałam propozycję testowania kosmetyków tej marki od Mizon Polska bardzo się ucieszyłam.

Na pierwszy ogień poszedł krem All In One, bo jego byłam najbardziej ciekawa. Popytałam wśród znajomych, poczytałam opinie na jego temat i moja ciekawość była jeszcze większa. Dużo dziewczyn wyraża się o nim bardzo dobrze...a jak było u mnie?

Krem All In One zawiera 92% filtratu ze ślimaka i ma działanie ujędrniające, przeciwzmarszczkowe, a także naprawcze. Działa skutecznie na przebarwienia.
Produkt jest bezzapachowy, a jego konsystencja jest lekko śluzowata (faktycznie jak śluz ślimaka;) ). 

Azjatycki krem testowałam na całej twarzy, a także szyi. Grubszą warstwę nakładałam na krostę (gulkę podskórną, która z czasem przeobraziła się w ropną krostkę), która wyskoczyła mi na skroni, a po trzech dniach nie było już po niej śladu. Nie ma także przebarwienia - właściwie nie widać, żeby kiedykolwiek był tam jakiś pryszcz. 

Krem szybko się wchłania, nie pozostawia żadnej warstwy. Bardzo ładnie matuje moją skórę, na tyle że ostatnio właściwie coraz rzadziej nakładam kremu BB, bo skóra wygląda tak dobrze (tylko na większe wyjścia, kiedy chcę ją ujednolicić). 

Już po 3 użyciach tego kremu zauważyłam pierwsze zmiany na mojej buzi. Skóra jest faktycznie ujędrniona i nabrała blasku, co widać gołym okiem. Przebarwienia, które posiadałam na brodzie (dość duże) zaczęły się rozjaśniać i nawet nie wiem kiedy stały się właściwie niewidoczne. Zniknęły!?

Jestem bardzo zadowolona, że miałam okazję przetestować ten krem. Kolejny raz przekonałam się, że azjatyckie kosmetyki nie mają sobie równych.

24 komentarze:

  1. Super krem, bardzo kuszący, lubię kosmetyki azjatyckie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Mam z tej serii jeszcze serum do twarzy. O nim też powiem coś więcej :)

      Usuń
  2. Fajnie, że się sprawdził. Z chęcią bym go poleciła siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro działa na przebarwienia i nawilża skórę powinnam go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki super działanie gojące. Też taki krem chcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam do zakupów w sklepie internetowym Mizon-polska.pl :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, link do sklepu znajduje się w notce hihi :)))

      Usuń
  6. Od ponad 5 lat jestem wielką fanką azjatyckich kosmetyków a kosmetyki Mizon są jednymi z moich ulubionych :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jakie używałaś i jakie możesz polecić :)

      Usuń
  7. Ja jestem fanką tego kremu - jeden z ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie kusi ich krem BB, od dawna planuję wypróbować, ale ja podkłady i kremy BB zużywam tak powoli, że wykończenie czegoś graniczy z cudem i stąd moje zakupy z tej kategorii są bardzo rzadkie i skromne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja krem BB Dr G zużywam w rok! Jest tak wydajny :)

      Usuń
  9. Z tej serii miałam żel i bb, oba bardzo dobre ;) Ale zauważyłam, że przy stosowaniu krem+żel+serum+ bb nie ma lepszych efektów niż sam żel i BB, albo może używałam za krótko serum i kremu, bo tylko próbki miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to wygląda tak, że używam serum i krem. Krem używam co 2 dni (na przemian z odżywczym Resibo), a serum używam 3x w tygodniu. Jestem ciekawa tego kremu BB ze ślimakiem.

      Usuń
  10. Właśnie jestem w trakcie testów tego kremu i póki co efekty są imponujące.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że u Ciebie również się sprawdza :)

      Usuń
  11. Też go mam. ;) zaczęłam już używać i faktycznie przebarwienia się redukują. :)
    Do tego miałam kremik pod oczy ale oddałam go mamie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo ciekawa tego kremu pod oczy :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję że mamie pomoże i będzie go używać. ;)
      Bo znając ją raczej będzie rzadko korzystać. ;x
      Będę najwyżej ją gnębić :P

      Usuń
    3. Bardzo ważne jest regularne używanie, bo inaczej nie będzie widać efektów :(

      Usuń
  12. No ja wiem.
    U mnie w domu niestety tak było. Systematyczność we wszystkim znikoma. Dlatego bardzo cieszę się z podjętej decyzji ponad 2 lata temu o przeprowadzce. Rodziców nawyków nie zmienię (siostry też raczej nie). Na szczęście obudziłam się i zaczęłam dbać o siebie i staram się trzymać postanowień co do pielęgnacji.
    Czasami dobre są zmiany.
    Tylko żeby jeszcze rodzice pojęli że bez systematyczności (nie tylko w kwestii pielęgnacji) nie ma efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam...u mnie też wszystko się zmieniło po przeprowadzce. Zaczęłam bardziej o siebie dbać, używać lepszych kosmetyków i co najważniejsze - zdrowiej się odżywiać :))

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl