2016/01/23

Czy wiesz ile można sprzątnąć w 15 minut?

Kiedy spotkałam się pierwszy raz z tą metodą sprzątania, wydawało mi się że to śmieszne. Przez 15 minut naprawdę da się zrobić niewiele. Przyznaję się bez bicia - myliłam się.

Czy wiesz ile można sprzątnąć w 15 minut?

W 15 minut naprawdę da się zrobić sporo! Czy wiesz, że w 15 minut udało mi się wypakować zmywarkę, umyć kuchenkę, blaty oraz zamieść podłogę?! Tak! To wszystko zrobiłam w 15 minut.

Pierwszy raz kiedy zastosowałam tą metodę byłam bardzo zaskoczona. Po ustawieniu minutnika i rozpoczęciu sprzątania ukończyłam zadania (na które wydawało mi się że potrzebuję tyle czasu - wypakowanie zmywarki, poustawianie naczyń na miejsce i wytarcie blatu nad zmywarką) przed czasem. Zostało mi 5 minut do końca.

Dziś codziennie wieczorem ustawiam minutnik na 15 minut i ogarniam kuchnię, aby przygotować posiłek następnego dnia w czystym miejscu. W tym czasie myję kuchenkę, wypakowuję naczynia ze zmywarki, brudne naczynia lądują w zmywarce, a także myję blaty i wystawiam śmieci jeśli worek jest pełny. 

W tym czasie Piotr ogarnia łazienkę lub sypialnię (w zależności od tego, które pomieszczenie wymaga sprzątnięcia). 

Dzięki temu właściwie zawsze jesteśmy przygotowani na przyjście niespodziewanych gości (choć nie powiem, żebym była fanką niezapowiedzianych wizyt). 

Jeśli nadal nie wierzycie, że ta metoda naprawdę działa to koniecznie musicie ją wypróbować. 

37 komentarzy:

  1. Aż ciężko uwierzyć że w tak krótkim czasie można tyle sprzątnąć, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też sprzątam raczej krótkimi seriami, po trochu każdy kąt, wszystko na raz zbytnio mnie męczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest tak samo, chociaż zależy od dnia. Czasem mam ochotę sprzątnąć dosłownie wszystko, bo rozpiera mnie energia. A czasami nawet mała powierzchnia mnie przytłacza.

      Usuń
  3. właśnie zaraz wypróbuję, bo mam bałagan w kuchni ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, choć nigdy nie włączałam minutnika, ale chyba zaraz to zrobię dla testu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, w 15 minut da się zrobić naprawdę wiele. Jednak zdecydowanie dłużej schodzi zbieranie się do sprzątania :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie wypróbować Twoją metodę ! Szczególnie wieczorem kiedy naczynia "zalegają" w zlewie ;) - serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo skuteczna metoda. Sama jestem zaskoczona, ale naprawdę działa!:)

      Usuń
  7. Czasem też dziwię się w jak szybkim tempie potrafię sprzątnąć cały dom :) Najważniejsze to się nie rozpraszać - telefon i komputer są wrogami szybkiego sprzątania :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Da się szybko posprzątać, tylko trzeba się naprawdę zorganizować.

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko w 15 minut?! Tyle zajmuje mi zebranie się do kupy i pojęcie decyzji, że tak zaczynam sprzątać :D Chyba muszę spróbować tej metody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, zdziwisz się ile przez ten czas zrobisz:)

      Usuń
  10. Ja też od jakiegoś czasu stosuję metodę sprzątania "na raty" tzn. nie zostawiam sprzątania całego mieszkania na sobotę, bo wtedy przeraża mnie wizja spędzenia np. 2 godzin na sprzątaniu wielkiego bałaganu, tylko codziennie sprzątam jakiś mniejszy obszar, np. tylko toaletę, albo tylko kuchnię, albo tylko odkurzam podłogę czy myję okno tylko w jednym pomieszczeniu. 15 minut dziennie nie wykańcza, nie przeraża tak bardzo, a więc nie odkładam "na później", a mieszkanie dzięki temu cały czas jest względnie czyste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robię! Nigdy nie przepadałam za sprzątaniem, ale w brudzie też nie lubię żyć, więc "zjadam słonia po kawałku" :-) Dzieki temu skończyły się sobotnie i przedświąteczne sprzątania.

      Usuń
  11. Czasem wykorzystuję tą metody gdy mam lenia i nic mi się nie chce, wtedy zakładam sobie że będę pracować tylko 15 minut i przerwa, nieraz w tym czasie zdążę zrobić wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? A wydaje się, że to TYLKO 15 minut, a można zrobić naprawdę dużo.

      Usuń
  12. Dokładnie, w 15 minut bardzo dużo można zrobić, jednak po 2 czy 3 razach już mi się nie chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to się zmobilizować. Później już idzie z górki :)

      Usuń
  13. u mnie synek lubi zamiatac i wypakowywac zmywarke :) ja w tym czasie robie cos innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że masz małego pomocnika :) Przesyłam Wam buziaki!:*

      Usuń
  14. Ja tak nie umiem, ale będę próbować. Ja jestem raczej z tych co sprzatają wszystko naraz pół dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Działa też staram się zawsze szybko wieczorkiem ogarniać;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj musze wyprobowac ta metode, niestety my w tygodniu nie mamy motywacji do sprzata nia.. Za to w piatek/sobote jest generalne sprzatanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej metodzie chodzi głównie o to, by zmotywować się do codziennego ogarniania przez 15 minut, żeby w sobotę nie sprzątać wszystkiego tylko mieć już z grubsza ogarnięte mieszkanko i skupić się na czynnościach, które wymagają więcej czasu np. mycie kabiny, odkurzanie czy mycie okien.

      Usuń
  17. chyba bym musiała to robić biegiem. :D odkurzenie samego domu zajmuje ok. 30 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu chodzi o ogarnianie np. wieczorem, a nie odkurzanie :P Ja w 15 minut ogarnęłam całą kuchnię!:)

      Usuń
  18. u mnie najgorzej się zmotywować, to trwa dłużej niż samo sprzątanie , ha, ha :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa metoda, jak myślę o tym ile mam sprzątania to zwykle znajduję jakąś wymówkę lub przekładam na jutro. A 15 minut to nie tak dużo więc spróbuję takiego podejścia. Może akurat wyjdzie mi to na dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, a na pewno nie pożałujesz! :)

      Usuń
  20. ja dzielę czas na 15-tki czasem w ciągu jednego sprzątania. Zaraz spadnie na mnie fala złych słów, ale te 15-ki wynikają z zazwyczaj tak określonego czasu pozostawienia maseczek na twarzy. Tak właśnie, sprzątam to zielona, to żółta to biała. Wiem, że powinnam się zrelaksować, nakładać maseczkę około 16.00 itp. Ale pracuję, mam dwoje dzieci i po prostu muszę dzielić ciało i uwagę nie mogąc podzielić czasu :) Mi się udaje i mam kompletnie za uszami uwagi, że przy takim dzieleniu nic nie wyjdzie dobrze. Pozdrawiam, Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że podczas sprzątania nie można się relaksować ;) Jeśli to Cię relaksuje bardziej niż bezczynne leżenie z maseczką na twarzy, rób tak!

      Twoje dzieci muszą mieć ubaw widząc jak sprzątasz w różnych kolorach tęczy hehehe :)

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl