2015/08/20

Maszynka Gillette Fusion ProGlide Flexball opinia

Kiedy pierwszy raz ujrzałem tą nowość od razu wzbudziła moją ciekawość. Głównie przez swój oryginalny design. Nie było innej możliwości - musiałem ją kupić i przetestować dla Was drodzy Panowie.

Maszynka Gilette Fusion ProGlide Flexball tył maszynki

Maszynka Gillette Fusin ProGilde Flexball dostępna jest w tradycyjnej wersji oraz wersja pro, a raczej power, gdyż maszynka zaopatrzona jest w sensor który podczas golenia powoduje drganie górnej części maszynki. Powiem szczerze, że nigdy nie rozumiałem sensu takiego bajeru. Wychodzę z założenia, że jeżeli chcę, żeby mi coś już wibrowało i "kosiło" zarost to kupię elektryczną maszynkę. Jeżeli chcę golić się manualnie to wolę aby moja ręka była jedynym sensorem. No chyba, że komuś ręce drgają same z siebie to problem jest rozwiązany;)

Jeśli preferujecie elegancki look to czeka na was miła niespodzianka.

Maszynka Gillette Fusion ProGlide Flexball przód maszynki

Od teraz golenie jest prostsze i bardziej dokładne. Nie muszę już tracić czasu na sprawdzanie gdzie jeszcze zostały niedociągnięcia. Dzięki temu, że maszynka ma ruchomą górną część, idealnie goli zarost. Osobiście zawsze najtrudniej goli mi się okolice żuchwy i musiałem napinać skórę aby dokładnie się ogolić, teraz nie odczuwam już takiej potrzeby. I przy tym nie podrażniam skóry. Mówiąc o goleniu trudno dostępnych miejsc, możemy od teraz używać czasu przeszłego.

Maszynka Flexball i żel do golenia AA równa się brak podrażnień skóry.

Według mnie jest to najlepsza maszynka nie elektryczna. Idealnie goli, ale także idealnie leży w dłoni. Rękojeść jest naprawdę wygodna lub jak kto woli ergonomiczna. Chyba pierwszy raz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zapewnienia producenta pokrywają się z rzeczywistością. Jeżeli chcecie wyglądać schludnie i nie być posądzeni o bycie drwalopodobnym człekiem to zróbcie sobie ten prezent za jedyne ok. 65 zł.

27 komentarzy:

  1. Maszynki Gilette są moimi ulubionymi, a już te droższe w szczególności mi pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje ulubione to też te z Gilette :)

      Usuń
    2. U mnie tak samo. Mam wrażenie w ogóle, że męskie są bardziej dokładne i włoski tak szybko nie odrastają!

      Usuń
  2. mnie wystarczają najtańsze maszynki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynka jest przeznaczona dla mężczyzn do golenia zarostu,a jak wiadomo zarost mężczyzny jest bardziej wymagający. Kiedy jednak zachdzi potrzeba podkradam ją P. i sprawdza się zadawalająco;)

      Usuń
  3. ja bardzo lubię maszynki z gillete, a najbardziej te najtańsze z 2 ostrzami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszynki z dwoma ostarzami mają to do siebie, że nie golą już tak dokładnie oraz skóra jest bardziej narażona na podrażnienia.

      Usuń
  4. maszynka jak maszynka, może ciut lepsza za to duży ciut droższa ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby chodziło o inny model maszynki lub innej firmy, pewnie w recenzji bym tak to podsumował. Nadal podtrzymuję swoją opinię, ta maszynka zapewnia najlepsze i najdokładniejsze golenie i przy tym nie podrażnia skóry twarzy!;) Tańsze odpowiedniki traktowały dużo gorzej moją twarz.

      Usuń
  5. Mój Mąż posiada maszynkę Gillette Fusion ProGlide Styler i jest z niej niesamowicie zadowolony - czasem zdaża mi się mu ją podkraść :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raz podkradłam Piotrkowi. Bajka :D

      Usuń
  6. maszynki te są bardzo fajne:D sama je czasem używam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używamy maszynek więc w tym temacie mamy mało do powiedzenia :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jaki model dokładnie maszynki posiadasz? Taki jak powyżej czy może wersję zasilaną na baterię?

      Usuń
  9. ja sie zadowalam najzwyklejszymi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męski zarost jest bardziej wymagający :))

      Usuń
  10. Ja cały czas używam męskich, bo te damskie jakoś mnie nie przekonują ;) Chyba kolor mnie rozprasza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie męskie maszynki są lepsze. Sama się też przerzuciłam na gilette z wymienianym ostrzem. Te damskie są strasznie słabe i włoski szybciej odrastają.

      Usuń
  11. Great post! now i follow you on gfc y instagram i hope you follow me too! kiss! ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thx for follow! I will check your blog soon:)

      Usuń
  12. Oj, oj. Tyle zachwytów nad maszynkami do golenia Gillette. Ostatnio postanowiłem przestać wspierać tą firmę swoimi zakupami ponieważ bierze mnie ona za idiotę, który się od niej uzależnił. Za nożyki dyktuje takie ceny, że spokojnie można kupić za te pieniądze maszynkę Isana, której nożyk nie zużywa się po tygodniu, plus zapas sześciu nożyków. Przykro też stwierdzić, że duża firma traktuje Polaków jak kompletnych debili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej maszynki zachwyt jest jak najbardziej na miejscu, goli dokładnie a ostrze jest ostre przez długi czas. Zgodzę się natomiast, że cena jest mocno zawyżona dlatego rozważam zakup maszynki elektrycznej, po zakupie podzielę się opinią na ten temat na blogu.

      Ps. Pół żartem, pół serio cena ostrzy jest też taka wysoka przez modę na "posiadanie" brody, koncerny odbiją to kosztem facetów, którzy noszą się na gładko;)

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl