2015/08/05

Czy warto poddać się badaniu skóry głowy?

W ciągu ostatnich dwóch tygodni miałam okazję uczestniczyć w dwóch badaniach skóry - skóry głowy i skóry na twarzy.

Dzisiaj chciałabym Wam trochę opowiedzieć o badaniu skóry głowy, dlaczego warto wziąć udział w badaniu i czego się dowiedziałam.

Zacznę od badania skóry głowy, w którym wzięłam udział podczas See Bloggers. Mimo że kolejka do Pani Doktor była dość długa, warto było czekać.

Przed przystąpieniem do badania był wywiad: czy mam jakieś problemy (np. łupież), czy zauważam coś niepokojącego, co dzieje się z moją skórą czy włosami. 


Powiedziałam zgodnie z prawdą, że dwa miesiące temu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy i jedynym problemem, z jakim się obecnie borykam, jest nadmierne wypadanie włosów. Nigdy nie miałam zbyt dużych problemów z włosami. W okresie dojrzewania miewałam co jakiś czas łupież, ale za to nie wiem co to rozdwojone końcówki.

Pewnie to dlatego, że nie farbuję włosów (jedynie henną khadi, bądź ziołowymi farbami. Ostatnio zdarzyło mi się sięgnąć po drogeryjną farbę na bazie olejków, ale więcej tego błędu nie popełnię).

Przy pomocy specjalnego urządzenia lekarz zrobiła kilka zdjęć moim smartfonem, a następnie przystąpiła do diagnozy.

Okazało się, że włosy są w całkiem dobrej kondycji, chociaż przy cebulkach jest drobny łupież, a kilka włosów było złamanych. Widać nawet kilka baby hair;) Włosy są całkiem grube (a zawsze myślałam, że mam cienkie!), z jednej cebulki wyrasta kilka włosów.

Takie badanie okazuje się być bardzo pomocne w przypadku problemów ze skórą głowy, które odczuwamy np. łupież, czy swędzenie. Pozwala zdiagnozować dolegliwość, dzięki czemu nie jest ona leczona w ciemno, jak w przypadku słabych dermatologów (na których ja niestety też trafiałam).

W kolejnej notce opowiem o badaniu skóry twarzy, które odbyło się w Instytucie Piękna Douglas w Gdańsku. 

18 komentarzy:

  1. No niestety w zależności jak trafisz... na szczęście w większości przypadków mam styczność z kompetentnymi osobami (odpukać) :) Ps. Tak nie czytając jeszcze niczego, to patrząc na zdjęcie to pomyślałam, że zdjęcie jakiejś wichury w lesie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wichury w lesie? Umarłam ;D to tylko moje włosy,choć czasem wyglądają jak po przejściu wichury ;D

      Usuń
  2. W zeszłym roku trafiłam na takie badanie i jak się okazało moje wlosy mają się świetnie, a dobrany do nich szampon stal się moim ulubieniec. Gorzej ze skórą, która wg badania jest bardzo mocno przesuszona choć ja uważam całkiem co innego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra niestety też okazała się być za mało nawilżona. Pijesz dużo wody? Ja wiem, że u mnie tutaj jest problem, bo ostatnio zapominam o wodzie...

      Usuń
  3. Takie badania są dobra,zwłaszcza wtedy gdy nasilają się problemy skóry głowy i trwają długo.Polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto też robić takie badania nawet, gdy objawy wydają się być ,,normalne''. Czasami może się okazać, że nawet najdrobniejsze anomalie to znak, że coś się dzieje.

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam takiego badania, ale bardzo mnie ciekawi czy coś by mi lekarz wynalazł ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie tego nie wie nikt. U mnie właściwie za dużo lekarka nie znalazła :P ogólnie powiedziała, że włosy są w bardzo dobrym stanie.

      Usuń
  5. Strasznie jestem ciekawa takich badań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo badanie jest bezbolesne, a wyniki mogą czasem zaskoczyć. Rozmawiałam z jedną dziewczyną, która miała piękne włosy, u niej okazało się, że ma dość spore podrażnienie skóry głowy. Przez to włosy jej nadmiernie wypadają.

      Usuń
  6. Muszę kiedyś zrobić sobie takie badanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe to badanie, choć ja kieruje się intuicyjnie, gdy wybieram kosmetyki i wiem już co mojej skórze dolega.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie, że udało Ci si poznać Twoją skórę w tak dużym stopniu :)

      Usuń
  8. U dobrego tryhologa na pewno warto. Zły nie tylko źle postawi diagnozę, ale jeszcze pogorszy problem. Tak było u mnie. Niewielkie podrażnienie pani doktor zdiagnozowała jako łysienie plackowate. I tak naszpikowała mnie sterydami, że włosy zaczęły mi wypadać i na dodatek pogorszyła mi się skóra. Dobrze, że pojechała na urlop i poszłam do innego lekarza, bo pewnie byłabym juz łysa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze to straszne! Dobrze, że poszłaś do innego lekarza po diagnozę. Ja tak robiłam w przypadku dermatologów, ale niestety żaden nie potrafił mi pomóc.

      Usuń
  9. Nie byłam jeszcze na takim badaniu ale myślę, że warto.
    Też ostatnio mi wypadają włosy i trochu mnie to martwi. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto w takim razie sprawdzić czy nic złego się nie dzieje. Polecam również zrobić morfologię, bo często wypadanie włosów wiąże się z brakiem witamin lub problemami z tarczycą.

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl