2015/08/12

Balsam z drobinkami złota

W Blogosferze ostatnio zrobiło się głośno na temat kosmetyków do opalania firmy Soraya. W akcji wzięło sporo blogerek, dziś i ja chciałabym się wypowiedzieć na temat kolejnego produktu - balsamu rozświetlającego, który przetestowałam na własnej skórze.

balsam z drobinkami złota

Po przetestowaniu kosmetyku Soraya Express Bronze, (który okazał się hitem) byłam pełna nadziei, że balsam do ciała z drobinkami złota również przypadnie mi do gustu.

Produkt użyłam zaledwie dwa razy, ale zaraz powiem dlaczego. Za pierwszym razem nałożyłam obficie balsam i ubrałam czarną koszulę. Po kilku minutach moja koszula zaczęła błyszczeć niczym kula dyskotekowa. To samo stało się za drugim razem. Zagęszczenie złotych drobinek jest dość duże, nawet w małej ilości produktu. 

Złote drobinki w balsamie lubią migrować po całym ciele, a także naszych ubraniach. Najgorsze jest to, że po wchłonięciu się balsamu drobinki przemieniają się w brokat, który bardzo lubi się osypywać.

Drobinki, które znajdują się w balsamie pięknie mienią się w słońcu, więc produkt idealnie się sprawdzi przy letniej sukience w upalny, słoneczny dzień.

Balsam się nie lepi (nawet podczas upałów), za co wielki plus!

balsam z drobinkami złota

Plus za ładny, typowo letni zapach. Jeszcze trochę, a za tym zapachem będę bardzo tęsknić. Uwielbiam lato, właściwie mogłabym żyć w kraju, gdzie cały rok jest ciepło. Kiedy jest poniżej 20 stopni, od razu to odczuwam. 

Soraya after sun balsam rozświetlając

Ten produkt powędrował w dobre ręce, które są z niego bardzo zadowolone. My nie za bardzo się polubiliśmy.

Znacie ten produkt? Dajcie znać jak się u Was sprawdził :)

36 komentarzy:

  1. Jak dla mnie te drobinki są za duże i tandetne... a do tego cóż zaraz poopalaniu skóra jest bardziej narażona na uszkodzenia, więc gdzie tu wcierać takie brokaty? Jak zmienią tę część to będę fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przy sukienkach jest ok, ale jak ubierasz koszulę to odpada. Dlatego też mój balsam powędrował dalej. Produkt kompletnie nie dla mnie.

      Usuń
  2. nie opalam się, nie dla mnie więc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go stosować również jako zwykły balsam do ciała :)

      Usuń
  3. balsam znany od ponad 15 lat, tylko w innym opakowaniu, a wy smarkate dopiero teraz go odkryłyście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 lat temu byłam zbyt mała, żeby go stosować, dlatego też go wcześniej nie znałam :))

      Usuń
  4. Miałam kiedyś balsam z Avonu na podobnej zasadzie, ale jak takie produkty są nie dla mnie nie bardzo lubię taki efekt, może jeśli byłby bardziej subtelny to wtedy by było inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum slim extreme Eveline ma srebrne, delikatne drobinki. Niedługo skrobnę o nim coś na blogu :)

      Usuń
  5. ja nie przepadam za kolorem złotym dlatego takie drobinki do mnie nie przemawiają chociaż na opalonym ciele powinny dobrze wyglądać :) ale też bym nie chciała się świecić jak kula dyskotekowa tym bardziej nie moje ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. drobinki mnie wkurzają... ale sam zapach by się się podobał:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przekonują mnie takie balsamy. Nie sięgam po produkty tej raki jeżeli chodzi o ciało - bardziej o twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na twarzy odpadają, bo mam tendencje do jej dotykania. Potem błyszczę się wszędzie ;P

      Usuń
  8. hmmmmodczasu do czasu każda z nas lubi błyszczeć, dzięki soraya teraz możemy błyszczeć dosłownie :D
    SUPER :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak..błyszczenie to mocna strona tego balsamu ;P

      Usuń
  9. Mam go, ale za dużo tych błyszczących drobinek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja akurat kocham błyszczące balsamy :) tego nie miałam :) ostatnio preferuję mgiełki w sprayu z drobinami

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go jeszcze nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja za złotymi nie przepadam, srebrne są ok :)

      Usuń
  14. fajnie, tylko trzeba dobrze przemyśleć co później na siebie założyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakaś sukienkę, na której nie będzie widać drobinek ;D

      Usuń
  15. Lubię drobinki ale nie w takiej ilości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinek jest zdecydowanie za dużo...

      Usuń
  16. Ja jakoś nie przepadam za drobinkami w balsamie.. Teraznużywam koziego mleka i jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię jak balsam ma złote drobinki, ale skoro po wyschnięciu zmienia się w brokat to trochę,,, średnio ;f

    OdpowiedzUsuń
  18. Mogłoby być mniej tych drobinek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę przesadzili z ilością...

      Usuń
  19. Wolę chyba subtelniejszy efekt :) Obserwuję :)

    leutey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem fanką delikatnego rozświetlenia.
      Bardzo dziękuję za obserwowanie :*

      Usuń
  20. Unikam kosmetyków z dodatkiem brokatu. Mam problematyczną, bardzo wrażliwą skórę. Brokat osypując się przenosi bakterie i podrażnia naskórek. Szkoda, bo bardzo podoba mi się taki efekt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl