2015/07/09

6 produktów, bez których nie wyobrażam sobie życia

Często pytacie mnie o kosmetyki, które używam i których bym w życiu nie zmieniła. Dlatego zdecydowałam się skrobnąć kilka słów na temat 6 produktów, bez których nie wyobrażam sobie życia.
Kolejność jest zupełnie przypadkowa.

KWC

  1. Krem BB Dr G. Ten krem gości u mnie już 2 rok i nie wyobrażam sobie makijażu, bez użycia tego produktu. Nie używam podkładów,bo każdy który używałam mnie zapychał. Kiedy poznałam kremy BB tej firmy od razu się zakochałam. Przetestowałam różne wersje (sensitive,pore+,hydra intensive, a teraz będę testować Bright+) i ani razu się nie zawiodłam (oprócz sensitive,który okazał się być za jasny).
  2. Beauty Blender, czyli gąbeczki którą nakładam krem BB. Kiedy kupiłam krem od razu zamówiłam Beauty Blender. Nigdy nie używałam tzw. podróbek i nie mam zamiaru. Po co, skoro ten produkt świetnie się u mnie sprawdza? Gąbeczka powoduje, że nakładanie kremu BB jest bardzo proste. Wystarczy niewielka ilość kremu,którą wyciskam na górną część dłoni, a następnie stempelkuję za pomocą gąbeczki moją twarz. Krem świetnie się stapia ze skórą, dając naturalny efekt.
  3. Srebro koloidalne, które używam zamiast toniku. Pierwsze co robię,gdy wstaję rano to idę przetrzeć twarz srebrem koloidalnym. Ten produkt spowodował, że moja cera wygląda tak dobrze. Nie liczę już ile butelek zużyłam. P. stosuje srebro razem ze mną :)
  4. Krem Bandi z kwasem migdałowym, który mam wrażenie, że uratował moją cerę przed zagładą. O kremie dowiedziałam się od dziewczyn, które pod notką na temat mojej walki z trądzikiem pisały,bym wypróbowała ten produkt. Kolejny kosmetyk, który używam razem z P.
  5. Bazę pod cienie Hean używam za każdym razem, gdy nakładam cienie do powiek. Nigdy mnie nie zawiodła, dzięki niej mój makijaż oka trzyma się przez wiele godzin.
  6. Do kremu do mycia twarzy Cetaphil wróciłam po latach i nie żałuję. Świetnie oczyszcza moją cerę, dobrze współgra ze szczoteczką soniczną z Tchibo. Z tego produktu również korzysta P.
Pisząc tą notkę zdałam sobie sprawę, że jest sporo produktów, z których korzystamy z Mężem na spółkę;)

Dajcie znać co znajduje się na waszej liście produktów, bez których nie wyobrażacie sobie życia :)

19 komentarzy:

  1. Na krem do mycia Cetaphil kiedyś miałam ochotę, faktycznie wiele osób go chwali, jakaś magia w nim jest , krem Bandi miałam , ale z kwasem aha i pha, bardzo dobre działanie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad tym kremem bandi, ale wolałam nie ryzykować, skoro wersja z kwasem migdałowym tak dobrze się sprawdza:) Zerknij na Cetaphil przy najbliższych zakupach kosmetycznych ;)

      Usuń
  2. Odkąd zaczęłam olejować włosy to nie wyobrażam sobie życia bez olejków :)
    Zaciekawiło mnie to srebro koloidalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srebro koloidalne jest świetne. Używamy z P. od kilku lat:)

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Beauty blendera nie posiadam , ale kupiłam sobie ostatnią gąbeczkę i jestem nią oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie srebrem koloidalnym bo ja generalnie nie umiem żyć bez toników, to stały element mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja toników nie stosuję od dawna. Wolę srebro koloidalne :)

      Usuń
  6. Uzywalam srebra koloidalnego - 0 efektow.
    krem Bandi kupilam po Twoich zaleceniach i nie zawiodlam sie :) wroce do niego a jesieni.
    Cetaphil uzywalam kiedys - niestety wysuszyl mi skore.

    Moimi dwoma must have sa krem Bb Dr G i krem Ginvery na dzien z zielona herbata. Poza tym nie wyobrazam sobie zmywania makijazu czyms innym niz olejami ale ciagle szukam swojego idealu.

    Duza szanse na zostanie moimi ulubiencami maja krem pod oczy i krem odzywczy Resibo - w ciagu 2 tyg sprawdzaly sie genialnie, mam nadzieje ze bedzie nie gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A długo stosowałaś srebro koloidalne? Efekty widać przy dłuższym stosowaniu.
      Fajnie, że bandi też się u Ciebie sprawdził :) ja latem też używam, ale trzeba pamiętać o filtrach :)

      Usuń
    2. Hmm zuzylam ok pol politrowej butelki zanim moja cierpliwosc do srebra sie skonczyla...

      Zapomnialam o moim makijazowym odkryciu! Blyszczyki do ust Bare Minerals - mam w 2 odcieniach, kolory sa fenomenalne ale co najwazniejsze blyszczyki nie uczulaja (nie polecam Maca -posiekal mi niezle usta:/) i autentycznie nawilzaja! :)

      Usuń
    3. A widzisz, ja dopiero po skończeniu butelki mogłam powiedzieć o efektach:) Maca mam dwie pomadki i bardzo je lubię mimo, że używam okazjonalnie, bo wysuszają mi usta.

      Dzięki za polecenie błyszczyka, przyjrzę mu się bliżej, bo szukam czegoś do ust na lato, co nada kolor, a jednocześnie nawilży usta:)

      Usuń
  7. bez gąbeczki też nie wyobrażam sobie teraz życia, ale ja nie mam tej "oryginalnej" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od początku używam Beauty Blender, więc nie mam porównania z innymi gąbeczkami :)

      Usuń
  8. Ja nie używam oryginalnego Beauty Blendera ale gąbeczki z Hebe :) Bez niej nie umiałabym wykonać makijażu :p
    A drugą rzeczą bez, której nie wyobrażam sobie życia to maść z witaminą A - niezastąpiona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o maści z wit. A! Fakt, powinna znaleźć się na tej liście, bo nie raz uratowała moje usta i dłonie;)

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl