2015/06/20

Tuszowy trik rzęsowy

Jak wytuszować rzęsy, by były olśniewające? Mam kilka trików, którym dziś chciałabym się z Wami podzielić.

Moje rzęsy są w miarę długie, jednak mają ogromną wadę. Kompletnie nie chcą się podkręcać, dlatego też na większe wyjścia stosuję zalotkę.

sposoby na długie rzęsy

Na co dzień nie używam jej jednak, ponieważ przy zbyt częstym korzystaniu z zalotki zauważyłam wypadanie rzęs.

Pierwszym etapem jest nałożenie bazy Eveline pod tusz. Odkąd używam tego kosmetyku, moje rzęsy stały się grubsze, bardzo dawno też nie widziałam żadnej rzęsy przy demakijażu.

Produkt świetnie rozdziela rzęsy, lekko je wydłuża, a także minimalnie podkręca. Bazę stosuję za każdym razem, gdy używam tuszu do rzęs.

Nakładam bazę na górną i dolną linię rzęs. Najpierw prawe oko (góra i dół), a następnie lewe. Po zakończeniu nakładam od razu tusz do rzęs. Nie można czekać do całkowitego wyschnięcia bazy, bo trudno potem będzie nałożyć tusz.

Jeśli chodzi o tusz do rzęs, jak wiecie, od dawna jestem wierna produktowi  Max Factor False Lash w kolorze czarnym. Nie wiem nawet które opakowanie obecnie używam, po 4 opakowaniu przestałam już liczyć. To jedyny tusz, który radzi sobie z moimi  rzęsami. Chyba pozostanę mu wierna do końca życia ;)

długie rzęsy

Po nałożeniu tuszu, rzęsy rozdzielam elektryczną szczoteczką do rzęs z Rossmanna, o której już pisałam na Blogu, dokładnie tutaj.
Z tego co wiem, szczoteczka ta nie jest już dostępna w Rossmannie, moją udało mi się upolować na portalu aukcyjnym. Nie wiem co będzie, gdy ta szczoteczka się połamie, czy cokolwiek się z nią stanie. Będę musiała szukać czegoś innego, łatwiej dostępnego.

Gadżet świetnie rozdziela rzęsy, a przez to, że szczoteczka jest elektryczna dodatkowo podkręca rzęsy. Nie jest to jakiś spektakularny efekt podkręcenia, ale ja jestem zadowolona. 

17 komentarzy:

  1. Fajny sposób na podkręcanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Baza od Eveline jest super, też mi pomaga w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używam bazy, ale po nałożeniu tuszu, nie zawsze, rozczesuję rzęsy grzebyczkiem z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tę bazę Eveline musze w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo używam jej już kilka miesięcy jak nie dłużej i cały czas mam o niej dobre zdanie :-)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze tej bazy. Tuszu też. Ale efekt bardzo ładny uzyskałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiła mnie ta elektryczna szczoteczka, szkoda że już nie jest dostępna:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wróci do Rossmanna, nie wiem...

      Usuń
  7. Kurczę, narobiłaś mi ochotę na elektryczną szczoteczkę... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również używam bazy pod tusz, już kilka lat i jestem z jej efektów i działania zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Elektryczna szczoteczka to fajny gadżet;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko szkoda, że jest tak słabo dostępna :(

      Usuń
  10. Mam tę odżywkę z Eveline i rzeczywiście tusz po niej wygląda o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda:) Teraz sobie nie wyobrażam, żebym mogła nakładać tusz bez tej odżywki :)

      Usuń
  11. Ładny efekt uzyskujesz dzięki takiemu drobnemu zabiegowi :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Ostatnio sięgnęłam po odżywkę do rzęs Long4Lash. Mam nadzieję, że rzęsy będą jeszcze dłuższe:)

      Usuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl