2015/04/21

Być Eko! #1 Co to jest perlator?

Tytułem wstępu, słów kilka. Zaczynamy serię notek ,,Być Eko!''. W tej serii notek będziemy chcieli podzielić się z wami sposobami na to aby i wasze domy stały się bardziej Eko.

perlator

Przechodząc do sedna. Pierwszym krokiem do bycia Eko (i nie ma co ukrywać zaoszczędzenia pieniędzy) jest oszczędzanie wody. Pomóc wam może w tym kilka gadżetów. Perlatory, bo o nich dziś mowa nazywane są również aeratorem. Perlator wykonany jest z nierdzewnego metalu, posiada kształt pierścienia. Wewnątrz gadżetu jest w specjalny wsad, który powoduje napowietrzanie wody lub igiełkowy strumień. Perlator montujemy u wyjścia kranu, bądź przy łączeniu baterii i węża prysznicowego.

Ważne, aby pierścień aeratora był z metalu, a wnętrze perlatora było silikonowe. Jest to o tyle ważne, ponieważ jeżeli posiadamy twardą bądź bardzo twardą wodę, wystarczyć ów aerator przetrzeć palcem i kamień zostanie usunięty. 

perlator cena

W kilku słowach o zasadzie działania. Perlator opiera się na zjawisku powstania podciśnienia w strumieniu wody wypływającego z naszego kranu. Dzięki podciśnieniu następuje zasysanie powietrza przez małe otworki i łączenie cząsteczek wody i tlenu. Z baterii kranu wypływa mniejsza ilość wody, ale przez napowietrzenie strumień wydaje się mieć większą objętość.

Patrząc kilka lat wcześniej, perlatory były czymś nowym. Teraz każda szanująca się firma produkująca armaturę łazienkową nie może sobie pozwolić na nie zainstalowanie tego Eko gadżetu. Aeorator to najprostszy sposób do pierwszego kroku, aby być Eko oraz zaoszczędzić trochę grosza. Perlator potrafi zaoszczędzić od 2 litrów do nawet 6 litrów na minutę.

Obecnie na rynku są dostępne nowe rozwiązania, z pomocą przyjdą nam elektroniczne nowinki. Dobrze znane czujniki ruchu z tzw. nawiewów do wysuszenia rąk. W tym przypadku czujka znajduje się w baterii kranu. 

Dzięki wcześniejszemu ustawieniu ciśnienia wody oraz temperatury (nie znajdziemy w tego typu baterii tradycyjnych uchwytów) przykładamy tylko ręce pod kran i zużywamy tyle wody, ile rzeczywiście nam potrzeba.

Pod prysznicem za to oświetlenie LED w kolorze zielonym poinformuje nas, że jeszcze możemy się myć, ale gdy pojawi się podświetlenie w kolorze czerwonym oznaczać to będzie zbyt długi prysznic.

Na szczęście jeszcze nikt nie wymyślił aplikacji do sterowania wody smartfonem w kranie, ale kto wie... ;)

27 komentarzy:

  1. teraz straszna moda na fit eco i bio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że akurat moda na bycie eko w tym przypadku ma same pozytywne skutki;)

      Usuń
  2. Napisz nam więcej konkretów, ile kosztował, o ile obniżył Ci rachunki... to bardzo ciekawy temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszt perlatorów (w opakowaniu znajdowały się dwie sztuki) to 25 zł, w przypadku perlatora prysznicowego znajdowała się jedna sztuka. Koszt to ok.15 zł.
      Woda ciepła i zimna jest zużywana na podobnym poziomie (wody zimnej zużywało się więcej, przed założeniem perlatorów) rachunki za wodę rzeczywiście zmniejszyły się o ok. 15%. Warto też dodać, że woda dzięki napowietrzeniu jest bardziej miękka.

      Usuń
  3. Fajny udogodnienie nie wiedziałam o czym takim ale faktycznie przydatne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że moda na fit króluje.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co perlatory do oszczędzania wody mają wspólnego z byciem fit?:)

      Usuń
  5. O matko! Muszę to pokazać tacie. My płacimy masakrycznie wysokie rachunki za wode :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym nigdy, ale to fajna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  7. O widzę, że otwiera się coraz więcej blogów par. Na początku nawet pomyślałam, że to plagiat, bo jeszcze te zające/króliki (nigdy nie odróżniam) w sam raz pasują do naszego nazwiska;) w każdym razie ładna grafika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog funkcjonuje od 2009 roku, w 2011 powstał Dział Męskim okiem, także u nas pomysł był już baaaardzo dawno, z tego co widziałam wtedy nawet jeszcze Twojego bloga nie było w blogosferze :) ale fakt, coraz więcej blogów prowadzonych jest wraz z płcią przeciwną. Ciekawe ile osób czerpało z nas inspirację :)
      Na grafice są króliki, ponieważ sami posiadamy adoptowanego królika ze Stowarzyszenia Pomocy Królikom (SPK).

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! z tym plagiatem to był "żart" mam nadzieję, że tak to zrozumieliście:) Ostatnio mieliśmy zabawną sytuację, bo okazało się, że istnieje Anna Zając, która prowadzi bloga modowego właśnie pod taką nazwą:) i co jakiś czas dostaję pytania czy to mój drugi blog. Wasz podesłała mi czytelniczka - z podpisem: "zobacz jakieś zające też prowadzą razem bloga:)" więc mnie to zaciekawiło:) cieszę się, że coraz więcej par robi to razem! powodzenia!

      Usuń
    3. Hahaha dobre, widzisz jaka czujna czytelniczka :) swoją drogą czy grafika mówi o nazwisku? No nie bardzo :P Poza tym jest wiele osób o tym samym nazwisku. Na dowodzie podobno któraś cyfra o tym mówi, że jest taka sama osoba (imię i nazwisko) w kraju :D

      Kiedyś słyszałam o plagiatach blogów, ale na szczęście nie miałam z tym nigdy żadnego doświadczenia i mam nadzieję, że tak zostanie.

      Serio macie na nazwisko Zając? Ale fajnie:)))

      Usuń
  8. Niezły pomysł :) muszę spróbować bo te rachunki mnie dobijają a poza tym na Śląsku jest strasznie twarda woda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Gdańsku woda jest również fatalna. Po tygodniu nie mycia szyb kabiny zbiera się potworny kamień. Okropność. Walczę z tym czym mogę, ale chyba najlepiej działa ocet.

      Usuń
    2. Robię to samo ale nie mogę znieść tego zapachu...w Gdańsku twarda woda? Myślałam że nad morzem woda jest ok. Pamiętam jak rok temu byłam nad morzem i umyłam włosy to nie mogłam wyjść z podziwu włoski były takie mięciutkie :) a nie zmieniałam wtedy pielęgnacji nie wiem od czego to zależy

      Usuń
    3. Mieszkaliśmy w Sopocie i tam woda była super, ale teraz mieszkamy w Gdańsku i woda jest tragiczna-twarda itd.
      To zależy od ujęcia wody.

      Usuń
    4. Aaaaaa o tym bym nie pomyślała :)

      Usuń
    5. No niestety, u mnie teraz woda jest potworna. Najbardziej to widać na kabinie prysznicowej ;)

      Usuń
  9. swietne, nigdy o tym nie slyszalam, a wode oszczedzac trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak! Ze względów nie tylko ekologicznych, ale także finansowych. Podejrzewam, że za ileś tam lat woda będzie bardzo droga, bo jest jej coraz mniej.

      Usuń
  10. Mam w domu taki perlator, choć kupiony zupełnie przypadkiem. Nie wiem, czy rzeczywiście zmniejsza ilość zużywanej wody, ale przynajmniej nie zapycha go kamień, jak poprzednią końcówkę kranu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jestem w tyle bo nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale teraz jestem pewna że zapamiętam, oszczędność wody to ważna rzecz nie tylko w kwestii pieniężnej ale ogólnie ekologicznej. Fajna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto w to zainwestować, bo koszt samych perlatorów zwraca się bardzo szybko. Poza tym koszt nie jest duży, biorąc pod uwagę oszczędności wody w przyszłości :)

      Usuń
  12. Bardzo dobry wpis - o sposobach na oszczędanie wody i energii rozmawiam z miomi inwestorami od dawna, ale dopiero teraz temat ten jest naprawdę popularny. Warto uświadamiać ludzi, że to również sposób na oszczędności w domowym budżecie. Ja mam w domu słuchawkę prysznicową z napowietrzaczem - taki system jak perlatory do baterii umywalkowych - i oszczędności na zużyciu wody są na poziomie 25% a to sporo. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu.

Instagram @dpblogpl