2015/02/12

Najlepszy krem do ciała i włosów

Nie mogę uwierzyć, że na moim blogu nie było osobnej recenzji kremu do ciała z masłem shea i kakao firmy Isana.

krem do włosów

Ten produkt jest ze mną już chyba od zawsze. I to nie tylko za sprawą jego zbawczego działania, ale także ogromnej pojemności opakowania, które dostajemy za ok.10 zł.

Początkowo produkt zakupiłam, w celu nawilżenia skóry, jednak z czasem stał się również moim ulubieńcem do włosów. Niewielką ilość kremu nakładam na noc, rano myję włosy i dosłownie odrobinę wmasowuję w końcówki, a następnie suszę włosy.

To taki trik, który powoduje, że moje włosy są zawsze lśniące i nawilżone.

isana masełko do ciała i włosów

Za kupnem tego kremu przemawia również jego nieziemski zapach. Jestem bardzo wrażliwa, jeśli chodzi o zapachy, a ten produkt od pierwszego użycia uwiódł mnie właśnie nim.

Lekko słodkawy zapach kakao powoduje, że radość z używania tego produktu jest wręcz nie do opisania. Aż chce się go zjeść!

masełko do ciała isana

Kolejnym plusem jest również lekka konsystencja. Pomimo tego, że krem nie jest gęstym masełkiem (a szkoda, bo taka wersja też pewnie byłaby cudowna), to i tak jego wydajność jest bardzo duża.

500 ml kosmetyku wystarczy na dobre kilka miesięcy. Za 10 zł. uzyskujemy produkt, który wystarcza na tak długo, czy to nie cudowne?

Gdzie go kupić? Możesz go znaleźć w każdym Rossmannie. Często jest w promocji, więc jeśli chcesz czekać, możesz go dorwać za ok.7 zł!

A jeśli już jesteśmy przy konsystencji, warto wspomnieć, że krem nie pozostawia tłustej warstwy na skórze oraz to, że bardzo szybko się wchłania.

isana kakao

Plusem dla mnie jest również opakowanie, które pozwala na wydostanie z opakowania całej zawartości.

Przy kolejnym zakupie zastanawiałam się nad wersją czerwoną tego produktu (chyba żurawina?), ale zdecydowałam, że testowanie drugiej wersji przełożę na wiosnę, gdyż kakaowy zapach idealnie otula w zimowe poranki.

Według mnie jest to produkt idealny: tani, wydajny i do tego cudownie  pachnie. Czego chcieć więcej?!

Używałyście? Jak się u Was sprawdził ten produkt?

21 komentarzy:

  1. bardzo go lubię i wersję z granatem również : ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji z granatem nie używałam, tak samo dobrze nawilża?

      Usuń
  2. Nie miałam, może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co testuje z granatem ale tę wersję już mam kupioną ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak się sprawdza wersja z granatem? Ja się zawsze boję, że jest gorsza od tej i w końcu zawsze kupuję ten balsam...

      Usuń
  4. Używałam, ale nie byłam zbyt zachwycona. Sam zapach OK (chociaż wolę czekoladowe od kakaowych), ale jak dla mnie ten produkt tylko delikatnie natłuszczał - a bardzo sucha skóra potrzebuje zdecydowanie czegoś więcej: nawilżenia... Oddałam je komuś mniej wymagającemu ;) A zanim to zrobiłam próbowałam nim kremować włosy (zamiast olejowania) i tu była istna masakra, pewnie dlatego, że masło kakaowe lepiej spisuje się na włosach niskoporowatych, a ja mam średnie w stronę wysokiej... Żałuję, że nie wypróbowałam takiego sposobu jak Twój, ale może jeszcze ja i krem Isana spotkamy się jeszcze kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten balsam udoskonaliłam trochę oliwką babydream. Biorę trochę kremu i kilka kropli oliwki. Dopiero taką ,,miksturę'' wsmarowuje w ciało.

      Usuń
  5. Ja również jestem mu wierna od co najmniej 3 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie pomyślałam, że można go używać na włosy! :) kiedyś prawie go wzięłam jak był przy kasach w promocji, ale zrezygnowałam- teraz go musze wiziąc i przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię balsamów... sam proces nakładania jest dla mnie nieprzyjemny. Za to kocham olejki. Pat & rub to obecnie moj ulubiony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki też są super. Ja obecnie używam (na przemian z tym balsamem) oliwki babydream, a na niektóre partie ciała np. szyja bio-olejek firmy Kneipp.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się u Ciebie sprawdza:)

      Usuń
  9. zawsze się bałam, że taka cena to niska jakość, więc bałam się kupić, ot, durna baba ze mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku niska cena i jakość idą w parze:)

      Usuń
  10. KRem to ja robię ale do ciast ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ten krem do ciała i zdecydowanie zgadzam się ze wszystkimi zaletami, o których tutaj piszesz. Jest to jednak zdecydowanie zimowy zapach, więc na wiosnę bedzie trzeba poszukać czegoś innego. Może rzeczywiście ta wersja czerwona? ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak myślę. Być może na wiosnę też skuszę się na czerwoną wersję :)

      Usuń
  12. Musze kupić ten balsam, zapisze go na moją listę :) Juuż długo o nim myślę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz!

Instagram @dpblogpl