2015/01/07

Walka z trądzikiem...moja bardzo osobista historia

Jak walczyć z trądzikiem?

Trądzik potrafi zmienić ludzi. Nie uwierzę jeśli osoba, która z nim walczy powie, że ani razu się nie  załamała...ani razu nie uroniła łzy patrząc w lustro.

Walczyłam z trądzikiem od 1 klasy liceum. To wtedy ogromny stres związany z pogmatwaną sytuacją rodzinną spowodował, że wszystko odbijało się na  mojej buzi.

Kiedy patrzę na zdjęcia z tamtego okresu widzę te wszystkie złe rzeczy, które się wtedy działy. Mogę powiedzieć, że moja buzia była mapą, gdzie każdy pryszcz oznaczał coś, co się wydarzyło.

Ta walka była okropna. Okropnie długa i kosztowna. Co miesiąc wizyty u dermatologa, co miesiąc drogie maści, tabletki, które nie robiły nic.

Nie chcę nawet liczyć ile pieniędzy wydałam na to, by czuć się lepiej, by lepiej postrzegać samą siebie. Czuję, że bym się nie doliczyła...chyba nawet nie chcę, bo to pieniądze wywalone w błoto.

To  jak było, możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Tak moja buzia wyglądała jeszcze kilka lat temu. Dziś, kiedy mówię innym że kiedyś miałam okropny trądzik, nikt nie wierzy. Teraz możecie przekonać się na własne oczy i uwierzyć...

Walka z trądzikiem...moja bardzo osobista historia

Studia to był czas, kiedy moje życie się odmieniło, a z nim chyba najbardziej ja.

Przeszłam kompletną metamorfozę. Ścięłam włosy, które całe życie nosiłam do pasa i zaczęłam przygodę z makijażem. To wtedy też powstał ten blog (na platformie blog.pl).

Do dziś nie wiem skąd wzięłam tą siłę, która wtedy popchnęła mnie do działania. Ta ogromna chęć zmian dawała porządnego kopa.

Zaczęłam szukać odpowiedzi: co może być powodem trądziku, jak z nim walczyć. Było wiele wzlotów, ale także i upadków. Nie raz płakałam patrząc w lustro i nie raz myślałam o sobie źle.

Eksperymentowałam, Szukałam dobrego dermatologa, który w końcu mi pomoże. Żaden niestety tego nie dokonał.

Dziś mogę powiedzieć, że walkę z trądzikiem wygrałam sama. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć obecny stan mojej buzi. Na twarzy mam jedynie krem BB Dr G.

Dużo czytałam, szukałam, aż wreszcie znalazłam kilka produktów, które mi pomogły.

Czy walka z trądzikiem mnie zmieniła?!
Bardzo...choć nadal spoglądając w lustro szukam swoich niedoskonałości. Dziś jednak wiem jak z nimi walczyć.

Nadal co jakiś czas wyskakuje mi coś na twarzy, ale obiecałam sobie, że już nigdy więcej moja skóra nie będzie wyglądać tak jak kiedyś. Będę walczyć o to z całych sił.

Obecnie używam:
- myję twarz: Cetaphil + co drugi dzień szczoteczka soniczna Tchibo
- inne: raz na 2 tygodnie używam Darsonval

45 komentarzy:

  1. Gratuluje wygranej walki, ja też kiedyś chodziłam do dermatologów, masz rację, pieniążki wyrzucone w błoto, tylko ode mnie zależy jak wygląda moja cera, niestety obecna wiedza lekarzy jest mizerna, leczą tylko metodami chemicznymi, bez wglądu w organizm ludzki , albo niektórzy tylko udają, że chcą pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie tylko w przypadku dermatologów jest krucho z lekarzami. Przykład z mojej rodziny:lekarz nie potrafił odróżnić zapalenia płuc od żebra dziecka na zdjęciu rentgenowskim. Żenujące...

      Usuń
  2. Kiedys wygralam z tradzikiem - 3 lata temu za moca kuracja witamina A. W te wakacje odstawilam anty i powrocil. Strasznie frustuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj łykać fosfor+cynk+potas. Ta mieszanka witamin została mi polecona kiedyś przez dermatologa. To jedyne za co mogę mu podziękować, bo faktycznie pomogło.

      Usuń
    2. Póki co wracam do anty Poczytam o tych witaminach:)

      Usuń
    3. Nie pamiętam tylko niestety jaka ma być dawka w jednej tabletce:(

      Usuń
  3. Ja walczyłam w trądzikiem przez 7 lat. Zaczęło się w 6 klasie podstawówki, a największy wysyp miałam w trzech klasach licealnych. I też chodziłam do przeróżnych dermatologów, aż pewnego dnia jeden z nich skierował mnie na badanie poziomu hormonów. No i tam była przyczyna. Teraz jestem już 4 lata bez leków hormonalnych i na szczęście nie mam nawet pojedyńczej krostki, ale moja buzia dalej cała jest w bliznach i jest powodem do kompleksów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walcz, nie poddawaj się.
      Może spróbuj zniwelować blizny maścią Cepan? Śmierdzi jak diabli, ale bardzo pomaga. Sama miałam wielką bliznę po ugryzieniu przez psa i ta maść mi bardzo pomogła.

      Usuń
  4. Też przeszła przez okres trądzikowy i w tym czasie popełniłam nie jeden błąd. Na szczęście ten czas już za mną i mam nadzieję, że nigdy nie wróci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję. U mnie jest o tyle problem, że krostki nadal są, tylko poukrywane. Z czasem wychodzą na światło dzienne i straszą :P

      Usuń
  5. Ja w zasadzie chyba nigdy nie miałam typowego trądziku, ale do tej pory co chwile mi wyskakują jakieś pojedyncze krostki. Jakoś specjalnie się tym nie przejmuję... zawsze mogło być gorzej :)
    za to mój chłopak miał straszny trądzik... 3 lata temu zaczął brać jakiś megasilny lek, musiał wyrazić pisemną zgodę, drogie toto strasznie... ale najgorsze były efekty uboczne - na samym początku przez dobrych kilka dni miał chyba jakieś załamanie psychiczne, ale na szczęście przeszło. Miał strasznie suchą skórę, musiał cały czas kremować... co chwilę badać krew... to była masakra! Po pół roku miał za wysoki poziom cukru i musiał przerwać kurację, ale na szczęście to diabelstwo nie wróciło :) a teraz ma ładniejszą buzię niż ja :P

    A Twoje krostki nie wyglądały tak źle :P cieszę się jednak, że udało Ci się wygrać tą walkę - na pewno odzyskałaś pewność siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi to jedno z lepszych zdjęć. Właściwie był czas, kiedy starałam się unikać zdjęć, bo nie mogłam patrzeć w lustro. Zgadzam się, odzyskałam pewność siebie, lecz wcale nie było łatwo, bo do dziś to gdzieś siedzi głęboko w głowie.

      Straszny ten lek...ciekawe co to za paskudztwo. Powiedziałabym, że się opłacało, ale chyba nie koniecznie, bo efekty uboczne były trochę przerażające...szczególnie załamanie psychiczne, choć słyszałam, że przy Izoteku jest to bardzo często spotykane. Może to był właśnie Izotek, bo tam też chyba podpisujesz oświadczenie, że nie ponoszą odpowiedzialności za skutki uboczne leczenia.

      Usuń
    2. Brzmi zupełnie jak opis kuracji izotretynoiną, jest wiele preparatów z tym składnikiem, a Izotek jest jednym z nich :)

      Usuń
    3. No właśnie mi też brzmiało jak ta kuracja. Czyli jednak raczej to było to:/

      Usuń
    4. Taaak, dokładnie, to była ta cała izotretynoina.

      Usuń
    5. Eh,a jednak to było to:/

      Usuń
  6. Ja cały czas walczę z trądzikiem, ostatnio wprowadziłam kwasy do pielęgnacji i jestem bardzo zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki!
      U mnie kwasy bardzo pomogły:)

      Usuń
  7. Ja mam trądzik od 6. klasy podstawówki, najgorszy w gimnazjum i na początku liceum, do teraz oczywiście wyskakują mi co jakiś czas ropne krosty, a zaskórniki są na porządku dziennym. Oczywiście chciałabym mieć tak gładką twarz jak mój mąż ale cóż... Hormony w porządku, a na kurację izotekiem za późno.

    Zresztą nigdy nie miałam "załamania" z tego powodu - trądzik przyjęłam jako naturalną kolej rzeczy, zwłaszcza że w porównaniu do koleżanki z klasy to byłam piękna :P a dziś dzięki kremowi BB prawie go nie widać ;)

    takie życie, jedni (mój mąż echhhh) mają skórę jak pupa niemowlaka, a inni jak ja - mieszaną, trądzikową, bladą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może lepiej zawalczyć o gładką buzię? To nie jest tak, że jest trądzik i tak musi być. Da się go zniwelować, jednak proces ten jest bardzo długi...

      Usuń
    2. Szczerze? Mam problem ze znalezieniem dobrego ginekologa, a motywacji do przerabiania kolejnych dermatologów jeszcze mniej :P Zwłaszcza że pierwsza pani dermatolog u której się leczyłam doprowadziła prawie do "spalenia" mojej skóry, a drugi lekarz powiedział "e tam, co to za trądzik" i przypisał mi cos co mi nie pomogło.

      Z tego co się zorientowałam, jedyny lek który mógłby wygładzić mi całkowicie cerę to izotek. Ma jednak masę poważnych skutków ubocznych, więc lekarz musi uważnie dobrać dawki oraz nie można zajść w ciąże przez dłuższy czas, a to ostatnio jest aktualnie moim priorytetem ;)



      Usuń
    3. Hah też tak miałam...dermatolog u której byłam stwierdziła, że wcale nie mam problemów ze skórą. Jednak trochę się jej nie dziwię, bo zawsze jak miałam wizytę to buzia jak na złość była całkiem ok.

      Bałabym się tego leku. Niesie ze sobą tyle skutków ubocznych...

      Znam wiele przypadków dziewczyn, które po ciąży mają teraz piękną cerę:D

      Usuń
  8. Ja też miałam potworny trądzik. Zostało mi się parę blizn na brodzie i czole.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszce 2 tygodnie temu miałem poważny problem z trądzikiem ... i to na prawdę większy od ciebie hehe ... pomogła kuracja bielendy ( mezo z kwasami )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, u mnie serum działa świetnie, ale krem mi nie służy. Szukałam wszędzie toniku z tej serii, ale nigdzie nie ma:/

      Usuń
    2. W Warszawie tonik kupiłam w drogerii Natura :)

      Usuń
    3. Hmm muszę poszukać czy u mnie gdzieś jeszcze jest Drogeria Natura. Była, ale teraz tam jest Hebe. Myślałam, że w ogóle Drogeria Natura już nie istnieje, a zamiast tego jest Hebe:P

      Usuń
  10. Przez trądzik byłam gnębiona całe gimnazjum ! Bardzo straciłam na pewności siebie przez to do dzisiaj mam problem z jej odzyskaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To okropne.Gimnazjum to głupi wiek:( mam nadzieję,że z czasem odzyskasz pewność siebie. Nie warto przez takie sytuacje tracić cząstkę siebie. Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia :*

      Usuń
  11. Gratuluję wszystkim, którzy wygrali walkę z trądzikiem. Za wszystkich, którzy walczą trzymam kciuki. Ciężko jest korzystać z życia, gdy człowiek nie widzi światełka w tunelu i zastanawia się, czy kiedykolwiek jego twarz będzie wyglądała normalnie, bez żadnych cudów... po prostu zdrowo. Ale mimo tego trzeba przełamać się, uśmiechnąć nawet na siłę i zrobić coś dla siebie. Coś co daje pozytywną energię, poprawia humor, pozwala przewentylować emocje, bo inaczej człowiek jeszcze bardziej się stresuje, zamyka w sobie, martwi, gorzknieje i to wszystko wychodzi na twarzy. I tak wkoło, problemy napędzają się wzajemnie. Powodzenia, życzę Wam wszystkim pewności siebie i zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam problem z trądzikiem, miałam tak okropne czoło. Na szczęście problem minął dość szybko, tzn sam nie zniknął. Kupiłam sobie płyn, nie pamiętam teraz nazwy ale był mocny, do przemywania twarzy. Na ulotce pisało dwa razy dziennie, ale ja tak nie mogłam patrzeć na swoje czoło, że smarowałam je częściej. Co mi z tego wyszło... poparzyłam skórę na czole. Była aż brązowa. Taki efekt utrzymał mi się oj z miesiąc, czoło wyglądało okropnie jak brudne. Nie było to z mojej strony zbyt mądre ale cóż. Takim sposobem udało mi się go pozbyć :) nie namawiam nikogo żeby tak robił o nie ! chciałam się podzielić tylko informacją jak to u mnie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób trochę ekstremalny i nikomu nie polecam, jednak dobrze, że Ci pomogło ;)

      Usuń
  13. Niestety ludziom bardzo często brak empatii i bagatelizują problemy drugiego człowieka. Często osoba, która nie doświadczyła danej przypadłości nie rozumie dlaczego dla nas to takie istotne, bo przecież "ludzie mają gorsze problemy". Każdy człowiek jest indywidualną jednostką i każdy przeżywa inaczej, po swojemu.
    Życzę Tobie miłego dnia i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ludzie bywają okrutni. Szczególnie jeśli ktoś jest inny. Trafiłam na kilku lekarzy, którzy uważali, że mój problem wcale problemem nie jest, bo nie ma tragedii. No przecież po co leczyć, skoro nie jest tak źle. Dlatego zrezygnowałam z pomocy dermatologów i wzięłam sprawy w swoje ręce.
      Ja również pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Serdecznie gratuluję wytrwałości :)
    Też mi się to udało, z wielkim trudem, ale moja pielęgnacja twarzy trochę się różni:
    1. Myje twarz szarym mydłem
    2. Tonik też srebro koloidalne
    3. Krem na dzień i na noc niszcz pryszcz
    Żadnych tabletek drogich zabiegów i dermatologów. Z tym że ja miałam gorszą cerę niż Ty, a teraz? Zero problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twój komentarz. Bardzo się cieszę,że udało Ci się wygrać walkę! Moja cera i ciało nie lubi mydełek. Słynne aleppo spowodowało potworny wysyp, który leczyłam kilka miesięcy.

      Teraz jest lepiej, chociaż ostatnio miałam znowu mały wysyp. Srebro koloidalne to mój ogromny ulubieniec.

      Od czasu pisania notki moja pielęgnacja uległa kilku zmianom, będę musiała zrobić update.

      Usuń
    2. Niestety nie każdy może myć twarz mydłem. Ja też mam dziwne uczucie "ściągania" jakbym nosiła jakąś maskę. Tylko że ja najpierw myję twarz mydłem, później tonik, wycieram RĘCZNIKIEM PAPIEROWYM i krem niszcz pryszcz. I uczucie "ściągnięcia" twarz znika :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Zgadzam się. Od dziecka mydło źle wpływa na moją skórę (próbowałam też naturalne mydełka i ten sam efekt - skóra jest sucha i swędzi). Bardziej mi służą żele do mycia twarzy oraz żele pod prysznic (oczywiście bez SLS!).

      Też używam ręcznik papierowy. Nie wyobrażam sobie jak kiedyś mogłam wycierać buzię zwykłym ręcznikiem...

      Polecam micel Sylveco lipowy - fajnie nawilża skórę :)

      Usuń
  15. Polecam tabletki 4akne, mają właściwości nawilżające, ładnie poprawiają wygląd cery,do tego niska cena, bardzo dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam je, ale u mnie nie zrobiły nic. Strata kasy w moim przypadku...

      Usuń
  16. Mi udało sie trądzik zwalczyć, ale w tamtym roku powrócił do mnie ponownie - w takim nasileniu, jakiego u mnie nigdy nie było. Przez te 9 miesięcy udało mi sie doprowadzić wszystko do porządku, z dnia na dzień jest coraz lepiej. Wiem jak jest cieżko i mam nadzieję, że kiedyś też wygram tę walkę - na dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trądzik wrócił niedawno (podejrzewam, że za dużo ekspertów z kosmetykami do pielęgnacji twarzy). Wróciłam do sprawdzonych kosmetyków, darsonvalu, masek i już widzę poprawę.

      Usuń
  17. Bardzo sobie chwalę żel mediqskin, którego od jakiegoś czasu używam na pryszcze. Szybko po nim wypryski znikają i skóra jest naprawdę gładka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego żelu. Czy stosuje się go punktowo czy na całą buzię?

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl