2014/11/15

Żelazko potrzebuje specjalnej ochrony

Wiele z Was, zapewne tak jak ja nie przepadają za prasowaniem. Jednak, dzięki pewnemu produktowi ułatwimy sobie to nieprzyjemne zadanie.


Dziś mam dla Was recenzje z kącika Perfekcyjnej Pani Domu. Recenzja będzie dotyczyć wody destylowanej firmy Domol.

W moim mieście woda w kranie jest okropnie twarda. Do gotowania, parzenia herbaty, czy nawet mopa parowego używam wody filtrowanej. Jedynie do mycia twarzy używam zimną wodę z kranu, którą próbuję się pobudzić z rana.

Kilka miesięcy temu musiałam zakupić nowe żelazko (w dalszej części notki opowiem Wam dlaczego:D), do którego zalecane jest stosowanie zwyczajnej wody z kranu. Oczywiście stosuję do niego filtrowaną wodę z dzbanka. W poprzednim żelazku natomiast używałam wody destylowanej z Rossmanna.

Już dawno przekonałam się, że firma Domol ma kilka perełek w swojej ofercie. Jedną z nich jest właśnie ta woda destylowana do żelazka.

Produkt ułatwia prasowanie, dodatkowo nadaje ubraniom świeży zapach. Warto więc go używać do odświeżania ubrań.

woda do żelazka domol opinie

Woda destylowana to nic innego jak woda, która za pomocą destylacji pozbawiona jest soli mineralnych oraz inne zanieczyszczenia. Zwykła woda powoduje odkładanie się kamienia, dzięki wodzie destylowanej unikniemy odkamieniania żelazka co kilka tygodni (dobrze by było, ja swoje musiałam odkamieniać przy używaniu zwykłej wody co ok. 2 tygodnie!). Warto zaznaczyć, że woda destylowana nie nadaje się do picia!

Plusem tej wody destylowanej jest to, że nie jest lepka, co zdarzało się, gdy kupowałam produkty innych firm (ciekawe prawda...jak woda destylowana może być lepka...mnie nie pytajcie, ale niestety bywa i tak...). Dodatkowo nie pozostawia tłustych plam (a i tak bywało!), które bardzo trudno usunąć...

Poza tym, że używając tego produktu nie osadza się kamień, dodatkowo jej zapach odświeża ubrania, nadając im przyjemny zapach, który niestety trochę zbyt szybko się ulatnia. Zdecydowanie ułatwia prasowanie.

Produkt dostępny w Rossmannie. Niestety nie pamiętam ceny, ponieważ dawno jej nie kupowałam (ostatnie opakowanie przed wymianą żelazka kupiłam mniej więcej w maju...).

Zapomniałabym...miałam powiedzieć dlaczego musiałam kupić nowe żelazko...otóż jeśli chodzi o Rossmann w mojej okolicy, jestem przyzwyczajona do szybkich zakupów, ponieważ wiem gdzie co leży. Nie zauważyłam jednak, że któregoś dnia Rossmann zmienił położenie przedmiotów i w miejscu, w którym stała woda destylowana do żelazka, ktoś mądry postawił płyn nabłyszczający do zmywarki, który ma bardzo podobne opakowanie do wody destylowanej tej samej firmy! 

Jak możecie się domyślać, wylądował on w moim żelazku...dopiero po okropnym zapachu, który ulatniał się po całym domu, zdecydowałam przeczytać etykietę...jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam na etykiecie kieliszek i talerz...

Ta historia krąży wśród moich znajomych jako anegdota;)

8 komentarzy:

  1. Co za historia!
    Ja jeszcze nie używałam takiej wody, ale chyba czas spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było mi do śmiechu, bo żelazko nadawało się do wyrzucenia :P

      Usuń
  2. Ciekawa historia z tym żelazkiem. Dlatego zawsze wolę 3 razy sprawdzić zanim coś wezmę z półki. To takie moje zboczenie zawodowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj też sprawdzam,ale te zmiany w Rossmannie totalnie mnie zaskoczyły ;)

      Usuń
  3. A morał z tego taki, że zawsze należy być czujnym... chociaż to nie zawsze łatwe. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie w Rossmannie czujność się przyda ;)

      Usuń
  4. no proszę nie wiedziałam, ze coś takiego jest.
    No właśnie trzeba czytać etykiety, nie raz się tak naciełam, z czystego przyzwyczajenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego czasu sprawdzam dwa razy,zanim coś wrzucę do koszyka w Rossmannie:P

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl