2013/12/22

Nie ma nic gorszego niż popękane usta...

Popękane usta i szminka nie idą w parze. Moje przekonanie jest takie, żeby używać szminki (tej mniej pielęgnującej wersji, a jedynie nadającej kolor) trzeba mieć idealnie gładkie usta. Niestety usta to taka część ciała, która jest niezwykle delikatna, więc musimy poświęcić im sporo czasu.

popękane usta

Przed nałożeniem szminki (nie pomadki, pomadka zawiera w składzie zazwyczaj pielęgnujące olejki) staram się zrobić peeling ust za pomocą miękkiej szczoteczki do zębów (oczywiście czystej, która ma przeznaczenie tylko do ust!) lub cukru z oliwą z oliwek lub innym olejem.

Dzięki temu zabiegowi usuniemy martwy naskórek, który często zalega na ustach. Poza tym świetnie poprawimy ukrwienie, a nasze usta odwdzięczą się pięknym czerwonym (bardzo naturalnym) kolorem.

Nie stosowałam nigdy peelingów do ust oferowanych m.in. przez firmę elf, dlatego też nie powiem Wam czy są równie skuteczne.

Po zrobieniu peelingu osuszam usta ręcznikiem papierowym, starając się, aby ich zbyt mocno nie trzeć.

Przed nałożeniem szminki nakładam na usta (ok.10 minut przed nałożeniem szminki) carmex lub maść z witaminą A (do kupienia w każdej aptece). Dopiero na bazę z carmxa lub maści z wit. A nakładam szminkę. Dzięki temu unikam podrażnienia, a  także przesuszenia ust.

Oczywiście najlepszym wyjściem jest zakup pomadki, a nie szminki, ale kiedy mamy pod ręką szminkę, a boimy się przesuszenia polecam sposób opisany w dzisiejszej notce.

9 komentarzy:

  1. gratuluję pomysłu, peeling w zimie na popekane usta, zerwiesz naskórek i..... dostaniesz jakiejs zarazy, jescze raz gratuluje madrych pomysłów i rad

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam problemu po peelingu ust:) Twoja opinia sugeruje, że z peelingu twarzy też trzeba zrezygnować, bo dostaniesz ,,zarazy''. BZDURA!
    Za oknem jest tak sroga zima, że hoho;)

    Ps. nie lubię rozmawiać z anonimami, proszę się podpisywać pod komentarzami zgodnie z instrukcją przy dodawaniu komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wypowiedziałam wojnę moim spierzchniętym ustom i kupiłam w końcu balsam z Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie teraz borykam się popękanymi ustami, ale to wszystko przez głupi nawyk oblizywania ust na wietrze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodatkowo mam nawyk gryzienia dolnej wargi:/

      Usuń
  5. Ja mam peeling z Pat&Rub i sprawdza się genialnie, do tego masełka z Nivea i moje usta są w bardzo dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będę oryginalna pisząc, że właściwa pielęgnacja to 90% sukcesu, a w tym wypadku zdrowych, nie popękanych ust! Ja poza pomadkami ochronnymi nie stosuję nic. Od wielu lat kupuje w aptece pomadkę z wiesiołkiem albo z propolisem Gal, koszt 4-5zł. Wiem, że lepiej chronić usta niż później biadolić i syczeć z bólu, że pękają. A peeling w zimie to rzeczywiście fatalna opcja i może pogorszyć stan ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, by peeling był złą opcją. Pomadka peelingująca Sylveco jest polecana przez wiele osób szczególnie na okres jesienno-zimowy :)

      Ja jestem od kilku miesięcy wierna pomadkom Sylveco - peelingującej i rokitnikowej. Od tego czasu moje usta zmieniły się nie do poznania. Nie pękają i nie są też suche.

      Usuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl