2012/08/15

Acne Stop - krem na trądzik

Po wymianie maili z p.Justyną dostaliśmy do przetestowania 3 próbki kremu Acne Stop.
Już od dawna chciałam wypróbować ten produkt, jednak był on dla mnie troszeczkę niedostępny pod względem ceny.

Acne Stop

Początkowo szukałam opinii na temat tego produktu - znalazłam kilka pozytywnych, ale też i negatywnych. Jak zwykle przy testowaniu nie zrażałam się tym co przeczytałam tylko ruszyłam pełną parą do używania.

Kremu używałam razem z P. więc oboje włączymy swoje przysłowiowe ,,trzy grosze'' do recenzji.

Ale na początku trochę o produkcie, a dokładnie instrukcja jego używania (czego dowiedziałam się poprzez wymianę maili za co chciałabym serdecznie podziękować, bo p.Justyna z wielką cierpliwością odpowiadała na każde moje pytanie):

,,na początku stosowania Acne - Stop możliwe jest pogorszenie stanu cery w wyniku jej dogłębnego oczyszczania od wewnątrz i wyciągania na zewnątrz wszystkiego co złe z najgłębszych warstw.

Po około dwóch tygodniach następować będzie poprawa. Pogorszenie skóry zdarza się jednak bardzo rzadko. Nie mniej jednak proszę się w takim wypadku nie zrażać lecz nadal stosować kremo-żel systematycznie dwa razy dziennie, na dobrze oczyszczoną i suchą twarz.

Podczas aplikacji preparatu należy zwrócić szczególną uwagę, aby unikać kontaktu z włosami (brwi, rzęsy, włosy na głowie) - możliwość ich rozjaśniania oraz śluzówkami (kąciki ust, bliskie okolice oczu, nosa) - możliwość podrażnienia tych miejsc!

Nasz konsultant naukowy proponuje minimum 3 miesiące kuracji, a optimum to 6 miesięcy. Nawet jeśli wcześniej cera będzie już w świetnym stanie, to nie należy zaprzestawać stosowania Acne-Stop, aby efekt kuracji był trwały.

Nakładając cienką warstwę kremo-żelu jedno opakowanie 50g powinno wystarczyć na 2-3 miesiące - w zależności od wielkości powierzchni stosowania. Natomiast jedna próbka 5 g na około 5-7 dni.

Prosimy także zwracać szczególną uwagę na bardzo częstą zmianę ręcznika osobistego do twarzy, a najlepiej używać ręczników jednorazowych i codziennie zmieniać poszewkę na poduszkę - są to potencjalne duże skupiska bakterii. Istotna jest także kwestia zmywania twarzy specjalnymi emulsjami, żelami czy mleczkami bez kontaktu z wodą z kranu lub używania w tym celu wody mineralnej czy też przegotowanej z kranu.''

,,Proszę do pielęgnacji wybierać te preparaty, które nie będą wysuszały lub podrażniały Pani cery. Tak, może Pani używać kremowego żelu w połączeniu z wodą (przegotowaną lub mineralną).''

Myślę, że te informacje rozwieją i Wasze wątpliwości;)

Strona producenta, gdzie można zamówić produkt: Klik

Cena:
  • 50g- 129zł.
  • 15g.-79zł.

Opinia:
Na początku bardzo sceptycznie podeszliśmy do tego produktu. Dlaczego? dlatego, że zaczęłam się zastanawiać jak krem może wyleczyć mój trądzik, albo chociaż w jakiś sposób go podleczyć. 

Moja cera jest dziwna. Mam 22 lata i nadal co jakiś czas mam wysyp trądziku (nie jest to może w formie kilkunastu pryszczy na buzi, jednak potrafię mieć np. dwa wielkie koło siebie[takie obecnie posiadam i jestem załamana...]jednak takie też potrafią zdołować!)

Największy problem mam na brodzie i koło nosa- to tam najczęściej wyskakują mi pryszcze.
Od dawna borykam się z problemem trądziku i nie wstydzę się tego, że próbuję wyleczyć się z tej choroby. 
Co pół roku-rok odwiedzam dermatologa, jednak mam wrażenie, że już nic mi nie pomoże(używałam maści, antybiotyki itd. efekt był na chwilę).

Acne Stop

Kiedy dostałam Acne Stop podjęłam ostateczną walkę z pryszczami. Zaczęłam brać drożdże (2-3 tabletki dziennie), cynk (1 tabletka dziennie) oraz punktowo smarować buzię produktem Acne Stop. Twarz przemywam tonikiem z srebrem (recenzja niedługo, jestem w trakcie testów).
Piję również dużo wody, herbaty zielonej i sok brzozowy.
Obecnie na buzi mam wysyp, który wydaje mi się być ostateczną bitwą pryszczy. Ostateczną, bo ja się tak łatwo nie poddam. Nie tym razem!

Tabletki na cerę zaczęłam brać, by walczyć z trądzikiem nie tylko na zewnątrz, ale także od wewnątrz. I dziś z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że widzę poprawę (chociaż na pierwszy rzut oka jej nie widać).

Krem używam punktowo na czoło i koło nosa, a  na brodę na całość (rano i wieczorem).
Zauważyłam że produkt znacznie szybciej niż inne, które dotychczas stosowałam- wysusza niedoskonałości. Skóra z dnia na dzień wydaje się być inna. Jestem dobrej myśli, że uda mi się wygrać walkę.

Jeśli mamy większe krostki- polecam posmarowanie go grubszą warstwą i zostawienie na noc.

Jeśli chodzi o sam produkt to ma bardzo specyficzny zapach. Nie jest on jednak drażniący- bardzo lubię zapach ziół.

Niestety według mnie cena jest trochę zbyt wysoka, przez co produkt staje się niedostępny dla wielu młodych  ludzi. A przecież głównie dla nich jest przeznaczony. 

Opinia P. - początkowo jest efekt wysypu- tak jak ostrzegała p.Justyna. Jednak z czasem wszystko zaczyna się goić. Miałem jednak chyba zbyt duże wymagania co do tego produktu- liczyłem, że wszystkie pryszcze znikną w ciągu tygodnia. Troszeczkę jestem zawiedziony. Plusem jest rozjaśnianie przebarwień, które zauważyłem już na początku stosowania. 
D. napisała o zapachu- faktycznie jest specyficzny, jednak to kwestia przyzwyczajenia, bo za którymś razem nie zwraca się na niego uwagi.

Czy ktoś z Was miał doświadczenie z tym produktem? Byliście zadowoleni czy wręcz przeciwnie?

6 komentarzy:

  1. Świetna, dokładna recenzja!!! już wszystko wiem na temat tego produktu, dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt wysypu na początku to dla mnie zbyt mocny efekt.. niestety, potrzebuję coś co nie zrobi mi krzywdy w ogole :)

    a co do tego matującego kremu z tołpy to ja się zgadzam, matowienie u niego takie słabe że aż żal tyłek ściska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to chyba się niestety nie da:( właściwie zawsze, gdy coś ma pomóc to najpierw szkodzi. Nawet w przypadku leków-antybiotyków. Też przez pierwsze kilka dni choroby czujesz się jeszcze gorzej, a dopiero potem jest poprawa.

      Krem z Tołpy jest okropny. Miałam co do niego wielkie nadzieje, a się totalnie przeliczyłam...

      Usuń
  3. Hmm P hi5! Mam to samo co ty i wiek ten sam. Aktualnie mnie pryszcz na brodzie zdołował, ale przez 2-3 bolał i ropę było widać, teraz migusiem znika. Ale cóż mnie wysypuje zawsze przed okresem co bym nie robiła. Muszę kupić jakieś tabletki. Masz może doświadczenie z tymi tak mocno reklamowanymi w tv?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja obecnie walczę z trójką braci na brodzie i jestem załamana...

    Brałam kiedyś visacsinium i kompletnie na mnie nie podziałały. Zużyłam 3 opakowania i nadal miałam to samo. Zupełnie zerowy efekt.

    Łykałam też tabletki Cera nova(znajdziesz recenzję na blogu), jednak w pewnym momencie zrezygnowałam, bo taki sam efekt uzyskałam pijąc herbatkę z bratka...swoją drogą o tym zapomniałam, może ją dołączę do mojej kuracji. Chociaż nie wiem czy co za dużo to nie zdrowo...

    Zauważyłam poprawę pijąc teraz drożdże i cynk, jednak pewnie do całkowitego wyzdrowienia czeka mnie jeszcze długa droga...mimo wszystko tym razem się nie poddaję i walczę dalej;)

    Raz w tygodniu robię maseczkę z kurkumy, teraz zamawiam dodatkowo krem z kurkumą Vicco Tumeric(krem z kategorii kosmetyków indyjskich). Kurkuma ma działanie antybakteryjne. Zobaczymy jak się sprawdzi. Używałam kiedyś kremu z kurkumą, chyba nawet go recenzowałam i byłam zachwycona, bo moja cera była jakaś taka ,,inna''-lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za współpracę i rzetelną recenzję!
    W razie jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, służymy poradą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl