2011/07/26

Algi i kozie mleko

Jakiś czas temu marka Bielenda przesłała nam kilka produktów do testów. Jednym z nich była maska algowa z kozim mlekiem. Nie wiem czy wspominałam, że dopiero niedawno miałam nakładane algi pierwszy raz. Byłam trochę przerażona ich konsystencją, ponieważ dziwne, gumiaste ,,coś'' było na mojej twarzy.
Algi są jednak tak wspaniałe pod względem swoich właściwości pielęgnujących, a także łagodzących że goszczą na mojej buzi tak często jak tylko się da.

maska algowa


Inne wersje zapachowe:

  •  MASKA ALGOWA Z KWASEM HIALURONOWYM
  •  WYBIELAJĄCA MASKA ALGOWA
  •  ARBUZOWA MASKA ALGOWA
  •  PERŁOWA MASKA ALGOWA
  •  DIAMENTOWA MASKA ALGOWA
  •  ALOESOWA MASKA ALGOWA
  •  OLIWKOWA MASKA ALGOWA
  •  MASKA ALGOWA ZE SPIRULINĄ
  •  CHŁODZĄCA MASKA ALGOWA Z RUTYNĄ I WITAMINĄ C
  •  MASKA ALGOWA NA ZMARSZCZKI MIMICZNE
  •  MASKA ALGOWA Z CZERWONYM WINEM
  •  MASKA ALGOWA Z PROTEINAMI MLEKA
  •  CZEKOLADOWA MASKA ALGOWA
  •  WITAMINOWA MASKA ALGOWA
  •  CYTRUSOWA MASKA ALGOWA
  •  MASKA ALGOWA Z KOLOIDALNYM ZŁOTEM
  •  MASKA ALGOWA Z PLACENTĄ ROŚLINNĄ
  •  MASKA ALGOWA Z GLINKĄ GHASSOUL
  •  ŻURAWINOWA MASKA ALGOWA

Ciekawa jestem którą z tych masek Wy byście wypróbowały? A może którąś z nich używałyście?

Moja opinia:
Algi...ahh... mogłabym o nich napisać post na co najmniej 10 stron. Staram się jednak pisać notki zwięzłe i przejrzyste, dlatego też napiszę w skrócie.
Pierwszy raz algi miałam nakładane po oczyszczaniu, żeby złagodzić podrażnienie skóry. Przed nałożeniem alg moja buzia była czerwona jak burak. Po 20 minutach z maską wyglądała już dużo lepiej.

Teraz trochę o samej masce- bardzo ładnie pachnie mlekiem. Trochę jakby karmelem. Przynajmniej ja mam takie skojarzenia.
Maska przeznaczona jest do skóry suchej i bardzo wrażliwej dla kobiet i mężczyzn.
Kolor maski - beżowy.

Algi i kozie mleko

Produkt rozrabia się z wodą, po zastygnięciu staje się gumowaty. Algi można nakładać również na oczy i usta, a także na szyję. Nie ma z tym żadnego problemu, gdyż nie podrażniają tak delikatnych części ciała. Wręcz przeciwnie - bardzo dobrze działają na oczy.
Algi ściąga się z twarzy niczym gumową maskę. Może to sprawiać problem, jednak nie zajmuje to zbyt dużo czasu.

Uwielbiam algi, szczególnie ta wersja zapachowa bardzo przypadła mi do gustu. Bezzapachowych, a właściwie o ich naturalnym zapachu nie zniosę, bo jak dla mnie śmierdzą rybą.

Polecam każdej z Was, szczególnie tym którzy jeszcze nigdy nie nakładali alg. Zobaczycie jaki jest wspaniały efekt. Skóra po algach jest elastyczna i bardzo dobrze oczyszczona.

Zdjęcie opakowania maski algowej pochodzi ze strony firmy Bielenda.

5 komentarzy:

  1. Moja mama kiedyś chodowała algi w słoiku, ale to straszna robota, bo co chwile im wode trzeba zmieniać rodzynki dawać itd.=]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak chcesz mam jeszcze pare próbek w rozsądnej cenie do odsprzedania =]

    Rodzynki żeby je nakarmić! To żywe organizmy muszą coś jeść i do tego rosną...

    OdpowiedzUsuń
  3. 1,5 zł za szt. plus wysyłka i koperta ok. 5 zł.

    Dostała raz od mojej kuzynki, ale zdechły i teraz niedawno od jakiejś znajomej =]

    No my teraz kase na koncert Marsów szykujemy... 230 zl na bilety, nocleg do tego i PKS =[ Ale akurat pare dni przed koncertem rocznice mamy to wypad rocznicowo -koncertowy robimy =]

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę się za nią rozglądać! Musi genialnie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój komentarz! Zachęcamy do przejrzenia starszych postów. W razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu: kontakt@dpblog.pl

Instagram @dpblogpl