31 sierpnia 2016

Ubierać się jak paryżanka

Ubierać się jak paryżanka

Styl paryskich kobiet jest bardzo prosty, a jednak każda z nas chciałaby poznać sekrety ubioru paryżanek. Dziś, w ramach tygodnia paryskiego na naszym blogu zdradzę Wam kilka sekretów - jak się ubierać, żeby wyglądać jak paryżanka. Podrzucę również kilka inspiracji i gotowych zestawów ;)

Klasyka ponad wszystko

Myśląc o paryżankach, zawsze nasuwa mi się jedno - klasyka. Paryżanki wybierają takie rzeczy, które długo nie wyjdą z mody. Przykładem są nieśmiertelne, pikowane torebki Chanel. 

Każda z nas powinna mieć w szafie: czarną torebkę (najlepiej pikowaną, dobrej jakości), czarne i beżowe szpilki, parę jeansów i eleganckich spodni, czarne i granatowe baleriny, bluzkę w paski (kto nie zna looku z czarnymi rurkami, bluzka w paski i balerinami? On chyba najbardziej kojarzy się ze stylem paryżanek), białą koszulę, czarną spódnicę za kolano, biały i szary t-shirt bawełniany, czarną, dłuższą marynarkę. Posiadając te kilkanaście rzeczy możemy stworzyć kilka stylizacji, które sprawdzą się przy wielu okazjach.

Pamiętajcie, że wiele stylizacji nabiera efektu ,,wow'' dopiero po dodaniu kilku dodatków w postaci chociażby delikatnego łańcuszka, kolczyków czy eleganckiego zegarka. Spójrzcie na stylizację poniżej, która idealnie nadaje się do pracy, a także na spotkanie z przyjaciółmi. Jest prosta i elegancka.

paryski styl
Źródło

Mniej znaczy więcej

Zazwyczaj najprostsze stylizacje najbardziej zachwycają. Mój ulubiony zestaw codzienny to jeansy, biały t-shirt w grochy, do tego marynarka i baleriny. Obowiązkowo zegarek (pomyśleć, że kiedyś nie nosiłam w ogóle zegarka, a teraz nie ruszę się z domu, nie mając go na ręku) i kolczyki perły. Jeśli kiedyś mnie spotkacie to na 99% będę właśnie tak ubrana. 

Podziwiam kobiety, które wytrzymują godziny na wysokim obcasie. Ja maksymalnie po godzinie zaczynam narzekać, że bolą mnie nogi. Dlatego też najczęściej sięgam po płaskie buty - oxfordy, sztyblety, baleriny lubię najbardziej.

Wskazówka: ubierz luźną, białą koszulę, jeansy i do tego mokasyny (na jesień mogą być w kolorze czerwonego wina). To taki prosty i mało wymagający look. 

ubierz się jak paryżanka
Żródło


Dobieraj ubrania do swojej figury

Niby banalna rzecz, ale obserwując ludzi często dochodzę do wniosku, że robią sobie krzywdę przez to, że nie noszą ubrań dopasowanych do figury. Każda z nas jest piękna. Nie ważne czy masz nadprogramowe kilogramy, mało zgrabne nogi czy mały biust. Wszystko da się ukryć, a uwypuklić to, co godne pokazania. 

Mam mały biust, dlatego nie noszę nigdy bluzek z dużym dekoltem. Nie lubię też dekoltów w serek, prostych, czy asymetrycznych, bo nie czuję się w nich komfortowo. Lubię za to dekolt biżuteryjny i w łódkę. Czy wiedziałyście, że dekolt również powinno się dobrać do swojej figury? Często kobiety o tym zapominają.

Pewność siebie

Najważniejszym punktem dzisiejszej notki jest właśnie ten. Paryżanki mają dużo pewności siebie i to właśnie dzięki temu mają ten słynny paryski szyk. Dlatego też warto, żebyś nosiła ubrania, w których czujesz się dobrze i pewnie. 

Jeśli jakieś ubranie już podczas zakupów nie do końca mi odpowiada, nie kupuję go. Kiedyś popełniałam ten błąd i zazwyczaj kończyło się tym, że lądowało w szafie, a z czasem je sprzedawałam lub oddawałam. Nie zawsze jednak jest tak, że jestem czegoś od razu pewna. Jeśli wrócę do domu i nadal myślę o jakiejś sukience, marynarce czy spodniach, to znak że warto po to wrócić. 

paris chic
Źródło

29 sierpnia 2016

Paryski szyk, czyli mała czarna

paryski szyk

Mała czarna to must have każdej kobiety. Nadaje się właściwie na każdą okazję. Niewielkim nakładem - dodatkami możemy jej nadać jeszcze większej elegancji.

Do małej czarnej dobrałam zaledwie kilka dodatków - czarne kolczyki kulki z kokardą i srebrny zegarek i czarny kapelusz. To wystarczyło, żeby nadać jej eleganckiego wyrazu, który zarazem nie był zbyt przesadzony. Ta stylizacja na pewno nada się na rodzinne spotkanie, czy dla gościa na ślubie cywilnym.

stylizacja z małą czarną


stylizacja paryż
Sukienka Avocado Style
Torebka Chanel
Kolczyki Apart
Zegarek Aparat
Kapelusz Biedronka

Mam dla Was również 10 % rabatu na hasło: dpblogpl na zakupy w sklepie Avocado Style. Koniecznie zobaczcie, co mają w swojej ofercie!

27 sierpnia 2016

Jaką konsolę wybrać?

Jaką konsolę wybrać?
Jaką konsolę wybrać?
Zastanawiacie się jaką konsolę wybrać i czym się kierować przy wyborze tego typu sprzętu? Nie będziemy debatować która konsola jest lepsza Xbox One/S czy Playstation 4, nie ma to najmniejszego sensu. Jeżeli jest ktoś zaciekłym fanboy'em którejś z platform, to za nic w świecie nie przekonamy takiej osoby do swoich racji. Ważne żeby nigdy nie mówić, nigdy.

Ja swoją przygodę z konsolami rozpocząłem z firmą Sony. W ostatnich latach zdecydowałem się na zakup Xbox 360E, a niedługo po premierze cieszyłem się Xbox One. Nie jestem żadnym fanboy'em konkretnej firmy, zawsze wybieram to co najlepsze i interesujące dla mnie.

Dlaczego Xbox a nie PS4?


Po pierwsze obie firmy oferują konsole o zbliżonych parametrach. W przypadku PS4 jest niewielka korzyść na rzecz firmy z kraju kwitnącej wiśni. Mając wybór pomiędzy wspomnianymi konsolami zadecydował wygląd sprzętu, kontroler i po części przywiązanie do marki. Jest to moje subiektywne spostrzeżenie, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się konsola firmy z Redmond.

Tak wiem, ktoś powie, że konsola Xbox One wygląda jak magnetowid...no i co z tego skoro dla mnie wygląda super! Widocznie zaliczam się do grona lubiących magnetowidy. Jakoś będę z tym żył;) Swoją drogą, konsola konkurencji doczekała się swojego określenia jako chlebak... no cóż wybór pozostawiam Wam. Pisząc poważnie, to o gustach i polityce się nie dysktuje.

Na co zwrócić uwagę?


Miałem przyjemność grać na kontrolerze obu konsol nowej generacji. Zdecydowanie w tym porównaniu wygrywa pad od Xbox One. Jak czytałem przedpremierowe zapewnienia Microsoftu, że kontroler Xbox One będzie jeszcze lepszy od kontrolera dołączonego do Xbox'a 360, to brałem poprawkę. Jednak użytkując dłużej kontroler od Xbox One, zdecydowanie zauważyłem poprawę.

Dzięki lepszemu wyprofilowaniu, kontroler po kilku godzinach grania nadal trzyma się wygodnie. Na pewno przyczyniają się do tego lepiej dopasowane dolne spusty kontrolera. Nie ukrywam, że kolejną rzeczą dla której wybrałem ponownie Xbox'a to sensor kinect. Jest to super zabawna, szczególnie na jesienne i zimowe wieczory, kiedy nie chce się wychodzić na zewnątrz. Kineckt Sports czy Nike + Trening (gra na Xbox 360) to pretekst do tego, żeby spędzić aktywnie i kreatywnie czas z naszymi najbliższymi. I co najważniejsze kontrolerem jesteśmy my sami.

W wyniku konkurencji tych dwóch konsolowych gigantów, najbardziej korzystamy my - konsumenci. W przypadku poprzedniej generacji konsoli PS3 trzeba było biegać w ręku z czymś, co wygląda jak wielka gałka lodów. Jednak przy nowej generacji konsol Sony zrobiło krok milowy, i obyło się bez zbędnych dodatków do sensora ruchu. Można nawet dokupić specjalne gogle Sony VR, dzięki którym możemy przenieść się zupełnie do wirtualnego świata. Aby w pełni korzystać z tej technologi potrzeba czasu, jest to melodia przyszłości...bardzo bliskiej przyszłości. O pełnym zastosowaniu wspomnianej technologi będą świadczyć wydawane najbardziej popularne tytuły gier.

Wracając jednak do rzeczywistości...kolejną kwestią przy zakupie jest pojemność dysku. Przy dzisiejszych rozmiarach gier 500 GB to absolutne minimum. Jednak korzystając z wirtualnego sklepu Xbox, grę którą już przeszliśmy możemy odinstalować i zrobić miejsce na nowy tytuł. Odinstalowaną wcześniej grę możemy pobrać w każdej chwili po wcześniejszym zalogowaniu się na nasze konto.

Dzięki temu nie musimy zajmować miejsca w domu pudełkami od gier. Jedyne czego mi wcześniej brakowało w X360, a jest już obecne w nowej generacji konsoli od Microsfot'u to odtwarzacz Blu-ray. Jednak, żeby nie było tak pięknie to niestety naszych autorskich filmów nagranych w tej jakości nie odtworzymy na konsoli. Jest duży minus, jednak firma tłumaczy się zabezpieczeniem przed piractwem i poniekąd jestem wstanie zrozumieć taką politykę firmy z Redmond. Niestety uczciwe osoby na tym tracą.


Jeżeli mowa już o odtwarzaczach, to przypadku nowej wersji konsoli Xbox One S jest o krok dalej od swojego konkurenta. Microsoft w ogóle nie chwali się tym głośno, co jest dla mnie nie zrozumiałe, ponieważ kupując odświeżoną wersję konsoli Xbox One otrzymujemy odtwarzacz UHD Blu-ray gratis. Obecnie sam odtwarzacz UHD to koszt między 2000 a 3000 tys. zł.

Na zachód od naszego kraju można dostać wiele tytułów filmów w jakości 4K. W połączeniu z telewizorem, który posiada matrycę 4K oraz w pełni wspiera funkcję HDR, która dodatkowo poszerza paletę barw tym lepsze wrażenia dla prawdziwych koneserów kina.

Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie konsoli


  • parametry: m.in pojemność dysku, użyty procesor i pozostałe podzespoły. Ważne jest również, aby konsola była cicha i posiadła odpowiedni system chłodzenia. Bez tego wydajność konsoli może znacznie się pogorszyć,
  • kontroler: wybierzcie konsolę której kontroler lepiej leży wam w dłoniach,
  • bogata oferta gier: dostępne tytuły gier na których wam zależy. Może się tak zdarzyć, że konkretny tytuł może wyjść tylko na Xboxa albo konsolę Sony,
  • funkcjonalność: warto wziąć pod uwagę czy konsola będzie centrum rozrywki w naszym salonie, czy tylko narzędziem służącym do grania,
  • wygląd: kwestie wyglądu to indywidualna sprawa. Na pewno było by miło gdyby konsola mogła cieszyć oko i była elementem ozdabiającym nasz salon,

Drogie Panie pamiętajcie, aby nie stawiać konsoli pionowo, jeżeli nie jest do tego przystosowana. W przeciwnym razie nie nacieszycie się długo zakupioną konsolą;) 

24 sierpnia 2016

Sierpień w zdjęciach i konkurs na naszym profilu na Instagramie

Już wkrótce koniec wakacji. Dzieciaki pójdą do szkoły, zaczną się długie wieczory z kubkiem herbaty, kocem i dobrą książką. Zobaczcie co działo się w sierpniu na naszym profilu na Instagramie @dpblogpl (będzie nam bardzo miło, jeśli zaobserwujesz nasz profil).

Instagram

Owoce królowały na naszym stole. Nie zabrakło też wegańskich ciastek własnej roboty - są bardzo proste i smaczne, ale mają swoją wadę - szybko znikają z talerza. 

Instagram dpblogpl

Beżowe sandałki z CCC skradły moje serce i kiedy tylko było ciepło ubierałam je z wielką przyjemnością. Są bardzo wygodne (w moim przypadku to ogromny sukces, bo obcierają mnie każde buty!), a do tego pasują do większości ubrań w mojej szafie. Piotr w sierpniu najchętniej nosił niebieskie spodnie z Zary, a do tego koszulę Jake's z Peek&Cloppenburg w delikatne pionowe paski. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć moją nową bluzkę (prezent od Piotra na rocznicę ślubu) z Tatuum. Idealnie nadaje się do casualowych stylizacji, a także pod marynarkę. Mam zamiar ją nosić również jesienią, bo jest całkiem ciepła.

ulubieńcy sierpnia

Olejek Kneipp Piękne Ciało to mój ogromny sierpniowy ulubieniec. Pewnie nie raz jeszcze o nim powiem (jego recenzja pojawiła się w poniedziałek na blogu). Ampułki nawilżające Yasumi były miłym sposobem na spędzenie samotnego wieczoru. Zrobiłam sobie domowe SPA. Krem Mizon Black Snail podbił za to serce Piotra. Planuje zakup kolejnego opakowania. 

Decathlon Btwin Elsop 320

Przy ostatniej wizycie w Decathlonie, nie chciałam z niego wychodzić. A to za sprawą przepięknego roweru Btwin elsop 320. Nie chciałam z niego zejść, a Piotr musiał mnie ściągać siłą :P Mam nadzieję, że na wiosnę będzie mój. Nasz uszaty w końcu dał się namówić na pozowanie do zdjęć. Prawda, że wyszedł przeuroczo? ;) Uwielbiam latać samolotem. Zawsze pasażerowie się dziwnie na mnie patrzą, o robię milion zdjęć. 


Uwaga!

Na naszym profilu na Instagramie od wczoraj można wziąć udział w konkursie. Do wygrania piękne pokrowce od Icon - dress your mobile. Wygrywa aż 16 osób!

22 sierpnia 2016

Tajemnica piękna i ujędrnienie

Pielęgnacja skóry, szczególnie w oparciu o naturalne kosmetyki to moja ogromna pasja. Jeśli chodzi o olejki, jestem ogromną fanką firmy Kneipp. Tą firmę pokochałam za Bio-olejek, który recenzowałam w zeszłym roku na blogu. Był to mój wielki hit (i nadal jest), ale ma godnego konkurenta - olejek do ciała Tajemnica piękna

Ten olejek to mieszanka oleju arganowego, marula, rycynowego i oliwy z oliwek. Jak wiecie, uwielbiam olejki i stosuję je na różne sposoby. Ten również stosowałam na różne partie ciała. Oprócz standardowego przeznaczenia - nawilżania ciała, olejek testowałam również na włosy, do demakijażu (na wacik dozuję olejek i przemywam nim twarz, jak produktem do demakijażu. To mój magiczny sposób na zmywanie azjatyckich kremów BB. Później przemywam twarz lipowym płynem micelarnym Sylveco) oraz zamiast kremu na noc.


Olejki Kneipp różnią się od siebie składem, zastosowaniem i zapachem. Niedawno testowałam olejek Ylang-Ylang, którego zapach nie przypadł mi do końca do gustu. Niemniej jednak dobrze sprawdzał się na mojej skórze.

W przypadku olejku Tajemnica piękna, jestem zakochana nie tylko w jego właściwościach i zapachu, ale także tym, jak moja skóra na niego reaguje. Jest po nim miękka i gładka. Moje włosy również go pokochały - po nałożeniu olejku na noc są sypkie i lśniące, ale nie obciążone.


Drugim olejkiem, który miałam okazję testować była nowość - olejek ujędrniający Piękne ciało. W jego składzie znajdziemy olej z pestek winogron i składniki aktywne z drzewa sandałowego. Ja uwielbiam go głównie za delikatny zapach i działanie. Skóra po tym olejku jest miękka, gładka i po regularnym stosowaniu jakby faktycznie bardziej zbita (ujędrniona). Olejek stosowałam na takie partie ciała jak: łydki, uda, brzuch i pośladki. W przypadku tego produktu, nie stosowałam go na buzię i włosy.