27 sierpnia 2016

Jaką konsolę wybrać?

Jaką konsolę wybrać?
Jaką konsolę wybrać?
Zastanawiacie się jaką konsolę wybrać i czym się kierować przy wyborze tego typu sprzętu? Nie będziemy debatować która konsola jest lepsza Xbox One/S czy Playstation 4, nie ma to najmniejszego sensu. Jeżeli jest ktoś zaciekłym fanboy'em którejś z platform, to za nic w świecie nie przekonamy takiej osoby do swoich racji. Ważne żeby nigdy nie mówić, nigdy.

Ja swoją przygodę z konsolami rozpocząłem z firmą Sony. W ostatnich latach zdecydowałem się na zakup Xbox 360E, a niedługo po premierze cieszyłem się Xbox One. Nie jestem żadnym fanboy'em konkretnej firmy, zawsze wybieram to co najlepsze i interesujące dla mnie.

Dlaczego Xbox a nie PS4?


Po pierwsze obie firmy oferują konsole o zbliżonych parametrach. W przypadku PS4 jest niewielka korzyść na rzecz firmy z kraju kwitnącej wiśni. Mając wybór pomiędzy wspomnianymi konsolami zadecydował wygląd sprzętu, kontroler i po części przywiązanie do marki. Jest to moje subiektywne spostrzeżenie, ale zdecydowanie bardziej podoba mi się konsola firmy z Redmond.

Tak wiem, ktoś powie, że konsola Xbox One wygląda jak magnetowid...no i co z tego skoro dla mnie wygląda super! Widocznie zaliczam się do grona lubiących magnetowidy. Jakoś będę z tym żył;) Swoją drogą, konsola konkurencji doczekała się swojego określenia jako chlebak... no cóż wybór pozostawiam Wam. Pisząc poważnie, to o gustach i polityce się nie dyskueje.

Na co zwrócić uwagę?


Miałem przyjemność grać na kontrolerze obu konsol nowej generacji. Zdecydowanie w tym porównaniu wygrywa pad od Xbox One. Jak czytałem przedpremierowe zapewnienia Microsoftu, że kontroler Xbox One będzie jeszcze lepszy kontrolera dołączonego do Xbox'a 360, to brałem poprawkę. Jednak użytkując dłużej kontroler od Xbox One, zdecydowanie zauważyłem poprawę.

Dzięki lepszemu wyprofilowaniu, kontroler po kilku godzinach grania nadal trzyma się wygodnie. Na pewno przyczyniają się do tego lepiej dopasowane dolne spusty kontrolera. Nie ukrywam, że kolejną rzeczą dla której wybrałem ponownie Xbox'a to sensor kinect. Jest to super zabawna, szczególnie na jesienne i zimowe wieczory, kiedy nie chce się wychodzić na zewnątrz. Kineckt Sports czy Nike + Trening (gra na Xbox 360) to pretekst do tego, żeby spędzić aktywnie i kreatywnie czas z naszymi najbliższymi. I co najważniejsze kontrolerem jesteśmy my sami.
W wyniku konkurencji tych dwóch konsolowych gigantów, najbardziej korzystamy my - konsumenci. W przypadku poprzedniej generacji konsoli PS3 trzeba było biegać w ręku z czymś, co wygląda jak wielka gałka lodów. Jednak przy nowej generacji konsol Sony zrobiło krok milowy, i obyło się bez zbędnych dodatków do sensora ruchu. Można nawet dokupić specjalne gogle Sony VR, dzięki którym możemy przenieść się zupełnie do wirtualnego świata. Aby w pełni korzystać z tej technologi potrzeba czasu, jest to melodia przyszłości...bardzo bliskiej przyszłości. O pełnym zastosowaniu wspomnianej technologi będą świadczyć wydawane najbardziej popularne tytuły gier.

Wracając jednak do rzeczywistości...kolejną kwestią przy zakupie jest pojemność dysku. Przy dzisiejszych rozmiarach gier 500 GB to absolutne minimum. Jednak korzystając z wirtualnego sklepu Xbox, grę którą już przeszliśmy możemy odinstalować i zrobić miejsce na nowy tytuł. Odinstalowaną wcześniej grę możemy pobrać w każdej chwili po wcześniejszym zalogowaniu się na nasze konto.

Dzięki temu nie musimy zajmować miejsca w domu pudełkami od gier. Jedyne czego mi wcześniej brakowało w X360, a jest już obecne w nowej generacji konsoli od Microsfot'u to odtwarzacz Blu-ray. Jednak, żeby nie było tak pięknie to niestety naszych autorskich filmów nagranych w tej jakości nie odtworzymy na konsoli. Jest duży minus, jednak firma tłumaczy się zabezpieczeniem przed piractwem i poniekąd jestem wstanie zrozumieć taką politykę firmy z Redmond. Niestety uczciwe osoby na tym tracą.


Jeżeli mowa już o odtwarzaczach, to przypadku nowej wersji konsoli Xbox One S jest o krok dalej od swojego konkurenta. Microsoft w ogóle nie chwali się tym głośno, co jest dla mnie nie zrozumiałe, ponieważ kupując odświeżoną wersję konsoli Xbox One otrzymujemy odtwarzacz UHD Blu-ray gratis. Obecnie sam odtwarzacz UHD to koszt między 2000 a 3000 tys. zł.

Na zachód od naszego kraju można dostać wiele tytułów filmów w jakości 4K. W połączeniu z telewizorem, który posiada matrycę 4K oraz w pełni wspiera funkcję HDR, która dodatkowo poszerza paletę barw tym lepsze wrażenia dla prawdziwych koneserów kina.

Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie konsoli


  • parametry: m.in pojemność dysku, użyty procesor i pozostałe podzespoły. Ważne jest również, aby konsola była cicha i posiadła odpowiedni system chłodzenia. Bez tego wydajność konsoli może znacznie się pogorszyć,
  • kontroler: wybierzcie kontroler który lepiej leży wam w dłoniach,
  • bogata oferta gier: dostępne tytuły gier na których wam zależy. Może się tak zdarzyć, że konkretny tytuł może wyjść tylko na Xboxa albo konsolę Sony,
  • funkcjonalność: warto wziąć pod uwagę czy konsola będzie centrum rozrywki w naszym salonie, czy tylko narzędziem służącym do grania,
  • wygląd: kwestie wyglądu to indywidualna sprawa. Na pewno było by miło gdyby konsola mogła cieszyć oko i była elementem ozdabiającym nasz salon,

Drogie Panie pamiętajcie, aby nie stawiać konsoli pionowo, jeżeli nie jest do tego przystosowana. W przeciwnym razie nie nacieszycie się długo zakupioną konsolą;) 

24 sierpnia 2016

Sierpień w zdjęciach i konkurs na naszym profilu na Instagramie

Już wkrótce koniec wakacji. Dzieciaki pójdą do szkoły, zaczną się długie wieczory z kubkiem herbaty, kocem i dobrą książką. Zobaczcie co działo się w sierpniu na naszym profilu na Instagramie @dpblogpl (będzie nam bardzo miło, jeśli zaobserwujesz nasz profil).

Instagram

Owoce królowały na naszym stole. Nie zabrakło też wegańskich ciastek własnej roboty - są bardzo proste i smaczne, ale mają swoją wadę - szybko znikają z talerza. 

Instagram dpblogpl

Beżowe sandałki z CCC skradły moje serce i kiedy tylko było ciepło ubierałam je z wielką przyjemnością. Są bardzo wygodne (w moim przypadku to ogromny sukces, bo obcierają mnie każde buty!), a do tego pasują do większości ubrań w mojej szafie. Piotr w sierpniu najchętniej nosił niebieskie spodnie z Zary, a do tego koszulę Jake's z Peek&Cloppenburg w delikatne pionowe paski. Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć moją nową bluzkę (prezent od Piotra na rocznicę ślubu) z Tatuum. Idealnie nadaje się do casualowych stylizacji, a także pod marynarkę. Mam zamiar ją nosić również jesienią, bo jest całkiem ciepła.

ulubieńcy sierpnia

Olejek Kneipp Piękne Ciało to mój ogromny sierpniowy ulubieniec. Pewnie nie raz jeszcze o nim powiem (jego recenzja pojawiła się w poniedziałek na blogu). Ampułki nawilżające Yasumi były miłym sposobem na spędzenie samotnego wieczoru. Zrobiłam sobie domowe SPA. Krem Mizon Black Snail podbił za to serce Piotra. Planuje zakup kolejnego opakowania. 

Decathlon Btwin Elsop 320

Przy ostatniej wizycie w Decathlonie, nie chciałam z niego wychodzić. A to za sprawą przepięknego roweru Btwin elsop 320. Nie chciałam z niego zejść, a Piotr musiał mnie ściągać siłą :P Mam nadzieję, że na wiosnę będzie mój. Nasz uszaty w końcu dał się namówić na pozowanie do zdjęć. Prawda, że wyszedł przeuroczo? ;) Uwielbiam latać samolotem. Zawsze pasażerowie się dziwnie na mnie patrzą, o robię milion zdjęć. 


Uwaga!

Na naszym profilu na Instagramie od wczoraj można wziąć udział w konkursie. Do wygrania piękne pokrowce od Icon - dress your mobile. Wygrywa aż 16 osób!

22 sierpnia 2016

Tajemnica piękna i ujędrnienie

Pielęgnacja skóry, szczególnie w oparciu o naturalne kosmetyki to moja ogromna pasja. Jeśli chodzi o olejki, jestem ogromną fanką firmy Kneipp. Tą firmę pokochałam za Bio-olejek, który recenzowałam w zeszłym roku na blogu. Był to mój wielki hit (i nadal jest), ale ma godnego konkurenta - olejek do ciała Tajemnica piękna

Ten olejek to mieszanka oleju arganowego, marula, rycynowego i oliwy z oliwek. Jak wiecie, uwielbiam olejki i stosuję je na różne sposoby. Ten również stosowałam na różne partie ciała. Oprócz standardowego przeznaczenia - nawilżania ciała, olejek testowałam również na włosy, do demakijażu (na wacik dozuję olejek i przemywam nim twarz, jak produktem do demakijażu. To mój magiczny sposób na zmywanie azjatyckich kremów BB. Później przemywam twarz lipowym płynem micelarnym Sylveco) oraz zamiast kremu na noc.


Olejki Kneipp różnią się od siebie składem, zastosowaniem i zapachem. Niedawno testowałam olejek Ylang-Ylang, którego zapach nie przypadł mi do końca do gustu. Niemniej jednak dobrze sprawdzał się na mojej skórze.

W przypadku olejku Tajemnica piękna, jestem zakochana nie tylko w jego właściwościach i zapachu, ale także tym, jak moja skóra na niego reaguje. Jest po nim miękka i gładka. Moje włosy również go pokochały - po nałożeniu olejku na noc są sypkie i lśniące, ale nie obciążone.


Drugim olejkiem, który miałam okazję testować była nowość - olejek ujędrniający Piękne ciało. W jego składzie znajdziemy olej z pestek winogron i składniki aktywne z drzewa sandałowego. Ja uwielbiam go głównie za delikatny zapach i działanie. Skóra po tym olejku jest miękka, gładka i po regularnym stosowaniu jakby faktycznie bardziej zbita (ujędrniona). Olejek stosowałam na takie partie ciała jak: łydki, uda, brzuch i pośladki. W przypadku tego produktu, nie stosowałam go na buzię i włosy. 

19 sierpnia 2016

Jak sprzedawać, żeby zarobić?

Jak sprzedawać, żeby zarobić?

W internecie kwitnie handel wyrobami handmade. Różnego rodzaju bransoletki, serwetki, szaliki...jeśli i Ty robisz coś swojego i myślisz o zarabianiu na swojej pasji, musisz poznać usługi paczkowe Envelo – NeopaczkiJeśli prowadzisz małe przedsiębiorstwo, to coś dla Ciebie.

W naszym mieszkaniu kurierzy bywają średnio kilka razy w tygodniu. Nie każdy kurier jest na tyle uprzejmy, żeby skontaktować się przed dostarczeniem przesyłki. Dlatego też często nasze paczki lądują u sąsiadów. Raz musieliśmy odbierać paczkę w siedzibie firmy, która znajduje się za Gdańskiem. Nie muszę chyba mówić, że dowóz 10 kg siana autobusem nie był realny?! 

Kurierzy przychodzą z paczkami do nas, ale my również często nadajemy przesyłki. Od jakiegoś czasu zaczęliśmy szukać tańszej alternatywy przy nadawaniu paczek i tak trafiliśmy na Neopaczki. Co zachęca nas do skorzystania z usług firmy? Przede wszystkim niska cena -  za paczkę do 2 kg zapłacisz tylko 10,99 zł., a 16,99 zł. za paczkę do 5 kg oraz szybki termin realizacji - w większości przypadków jest to 24 h. Warto wspomnieć, że firma to spółka-córka Poczty Polskiej, która zajmuje się usługami pocztowymi przez internet. 

W przypadku paczki Envelo, jeśli nie ma Cię w domu, a listonosz będzie chciał dostarczyć do Ciebie przesyłkę - będziesz ją mógł odebrać w pobliskiej placówce pocztowej. 

Bardzo fajną opcją jest personalizacja paczki - dodanie własnego obrazka do etykiety. Może to być miły dodatek, jeśli robisz komuś prezent lub jeśli chcesz, aby Twój klient od razu wiedział skąd otrzymał swoją paczkę - możesz na przykład dodać logo swojej firmy. Zgodnie z informacjami, które znalazłam na stronie obrazek musi być w formacie JPEG, PNG lub TIFF i powinien mieć wielkość 252x336 pikseli i rozdzielczość 300 DPI. Co najważniejsze - nie płacisz za to dodatkowo! Myślę, że to naprawdę super sprawa, na pewno skorzystamy z tej opcji przy okazji następnego konkursu (oczami wyobraźni widzę logo D&P blog na przesyłce).

Firma kusi również możliwością zostawienia paczki poza kolejnością. Doczytałam, że chodzi o okienka z logo Envelo, bo nie byłam pewna czy starsze osoby na poczcie byłyby zachwycone, gdybym nadawała paczkę poza kolejnością. Wiele razy spotkałam się z buntem, gdy ktoś poza kolejką podchodził do okienka po kwitek do wypełnienia ;)

17 sierpnia 2016

Dlaczego nie zarabiasz na blogu, mimo że bardzo tego chcesz?

jak zarabiać na blogu

O zarabianiu na blogu powstało już kilka postów. Jeśli ich nie czytałeś, zajrzyj tutaj i zapoznaj się z ich treścią, a także platformami, które służą nam do zarabiania na naszym blogu. 

A co jeśli przeczytałeś wszystkie artykuły, zrobiłeś wszystko, co napisałam i nadal nie zarabiasz na blogu? Sprawdź, co może być tego powodem.

Twoje statystyki bloga są zbyt niskie

Być może chodzi o to, że Twój blog jest po prostu za mało popularny, a co za tym idzie - nie jest zbyt atrakcyjne dla reklamodawców. Nikt przecież nie chce wydawać pieniędzy na reklamę, której efekty będą marne. Zastanów się czy chciałbyś dać komuś 1000 zł. za coś, z czego nie będziesz mieć żadnych korzyści? Nie sądzę. Żaden reklamodawca też nie zapłaci na reklamę na Twoim blogu, jeśli trafi ona zaledwie do garstki ludzi.

Jeśli Twoje statystyki są niskie, musisz zdobyć więcej czytelników, czyli zacząć się reklamować. Od tego są fora internetowe, grupy na Facebooku itd. Jeśli jesteś stałym bywalcem jakiegoś forum i masz tam grono znajomych - podeślij im link do swojego bloga. Możesz też zawsze zostawić link w wartościowym komentarzu. Nie rób tego jednak zbyt często, bo może to zostać potraktowane jako spam. 

Pewnie powiesz teraz, że to czasochłonne. Nikt jednak nie mówił, że będzie łatwo. Aby odnieść sukces, trzeba na niego zapracować.

Nadal przyjmujesz wszystkie współprace barterowe

Nie demonizuję współprac barterowych, chociaż wiem, że wiele osób piszących o sukcesie na blogu mówi, że to zło. Ja tak nie uważam, jest jednak jedno ,,ale''. Współpracuj barterowo tylko w przypadku, kiedy to naprawdę Ci się opłaca. Przedstawię Ci trochę przejaskrawiony przykład: Otrzymujesz propozycję współpracy barterowej. Masz przetestować jogurt, który masz zareklamować. 

Jakie są z tego korzyści? Będziesz mieć pełny brzuch, być może poznasz produkt, który tak Ci zasmakuje, że będziesz go kupować. Pomyśl jednak, że ceną tego jogurtu jest Twój poświęcony czas na jego testy, zdjęcia i opisanie. Czy to naprawdę się opłaca? Wniosek - współpracuj barterowo tylko, jeśli wartość testowanych produktów jest mniej więcej tej samej wysokości, co chciałbyś otrzymać za post sponsorowany na blogu. Tylko w tej sytuacji będzie Ci się to opłacać. Oczywiście są pewne wyjątki np. kiedy ktoś zaproponuje Ci przetestowanie produktu, który bardzo chciałeś mieć. Wtedy możesz pójść na pewne ustępstwa ;)

Nie jesteś aktywny w mediach społecznościowych

A może w ogóle nie ma Cię w mediach społecznościowych? I nie mówię tu o Twoim prywatnym koncie na FB czy Instagramie, gdzie wrzucasz zdjęcia z wakacji. Chodzi mi tutaj o element, który składa się na sukces Twojego bloga. 

Statystyki w mediach społecznościowych są równie ważne, co liczba uu z Gogole Analytics. Nie zdziw się, jeśli któryś z reklamodawców Cię o to zapyta, tylko pomyśl o tym już dziś. To może być powód, dlaczego dalej nie zarabiasz na swoim blogu. Dziś blog to nie tylko strona www, ale również obecność Twojego bloga w mediach społecznościowych. Królem jest FB, a potem dobierasz dodatkowy kanał (w zależności od specyfiki Twojego bloga), który może Ci przynieść najwięcej korzyści. 

Jesteś zbyt wolny

Jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje życie prywatne, większość blogerów pracuje również zawodowo. Pamiętaj jednak, że nie jesteś jedynym blogerem, do którego reklamodawca wysyła swoją ofertę i często czas, w którym się odezwiesz jest jednym z czynników decydujących o współpracy. Nie mówię, że zawsze, bo na realizację współpracy składa się kilka czynników. Zdradzę Ci jakie brałam pod uwagę, gdy sama zajmowałam się współpracami z blogerami.


Czym ja się kierowałam podejmując współprace z blogerami?

  • Czas, w jakim otrzymałam odpowiedź na e-maila. Bywało, że odpowiedź dostawałam nawet po tygodniu. Oczywiście wtedy już takiej osoby nie brałam pod uwagę i może uznasz, że to nie fair, ale takie mam zasady. Liczy się czas.
  • Statystyki bloga. Jeśli były niskie, nie brałam takiego bloga pod uwagę, bo najzwyczajniej w świecie po prostu to się nie opłaca.
  • Kontakt z blogerem. Jeśli ktoś był miły, uprzejmy i nie był arogancki (serio, zdarzały się takie osoby!), a także miał dobre statystyki, to częściej szłam na ustępstwa. 
  • Wygląd bloga. Mam przyjęte kryteria (dla każdej firmy mogą być inne), którymi się kieruję przy wyborze bloga. Chociaż są blogi, które w mojej ocenie są brzydkie, a mają zadziwiająco wysokie statystyki.